Lewis Hamilton nie bierze jeńców po starciach z Maxem Verstappenem. "Przekroczył granice"

- Musiałem zachować spokój przez cały wyścig, ale to było naprawdę trudne. Ścigałem się z wieloma kierowcami i jest kilku z nich, którzy przekraczają granice. Max na pewno te granice przekroczył - powiedział Lewis Hamilton po Grand Prix Arabii Saudyjskiej w rozmowie ze Sky Sports.

Grand Prix Arabii Saudyjskiej było jednym z najbardziej zwariowanych wyścigów Formuły 1 w ostatnich miesiącach. Szczególnie dużo działo się na początku stawki, gdzie walkę o mistrzowski tytuł toczyli Lewis Hamilton oraz Max Verstappen. Punktem kulminacyjnym starcia było zdarzenie z 37. okrążenia, gdzie Verstappen otrzymał nakaz przepuszczenia rywala i wyraźnie zwolnił. Hamilton z kolei nie otrzymał takiej informacji i wjechał w tył bolidu Holendra. Ostatecznie Hamilton dojechał przed Verstappenem i zawodnicy zrównali się punktami w klasyfikacji generalnej - obaj przed ostatnim wyścigiem w Abu Zabi mają 369,5 pkt.

Zobacz wideo F1 2021 - zobacz pierwsze wideo z gry

Lewis Hamilton wściekły na Maxa Verstappena po GP Arabii Saudyjskiej. "Przekroczył limit"

Lewis Hamilton stanął przed kamerami brytyjskiej telewizji Sky Sports po zakończeniu wyścigu w Arabii Saudyjskiej. Kierowca Mercedesa wprost wypowiedział się na temat jazdy Maxa Verstappena. "Musiałem w tej sytuacji zachować spokój, co było naprawdę trudne. Ścigałem się z wieloma kierowcami przez 28 lat i jest kilku, którzy przekraczają granice. Nie stosują się do zaleceń i nie myślą o panujących zasadach. Verstappen na pewno przekroczył te granice. Unikałem kolizji z Maxem i nie chcę być takim, który zawsze będzie mu ustępować" - powiedział.

Siedmiokrotny mistrz świata odniósł się też do hamowania Verstappena na 37. okrążeniu, gdzie oba samochody zbliżały się do strefy DRS. "Czy on podjął się jakiejś szalonej taktyki? Nagle zahamował przede mną i zrobił test hamulców. Wszystko robił po to, żeby być w strefie DRS, a potem, żeby mnie wyprzedzić w pierwszym zakręcie. Myślałem, że straciłem przednie skrzydło. Było spore zamieszanie" - dodał Hamilton. Verstappen za to zdarzenie otrzymał 10 sekund kary i dwa punkty karne. Ostatecznie to nie wpłynęło na zmianę pozycji kierowcy Red Bulla.

Jak z kolei na tę sytuację zareagował Max Verstappen? "Na szczęście fani mają jasny pogląd na nasze wyścigi, bo to, co dziś się wydarzyło na torze, jest po prostu niewiarygodne. Ja po prostu próbuję się ścigać, a ostatnio Formuła 1 bardziej dotyczy kar niż wyścigów. Dla mnie to nie jest Formuła 1" - odpowiedział Verstappen po tym, jak dowiedział się, że został kierowcą dnia. 

Więcej o: