Wydało się! Robert Kubica już wie, że został na lodzie. "Pierwszy"

"Gratulacje dla Zhou, że został pierwszym chińskim kierowcą F1" - brzmi napis na chińskim banerze w Szanghaju, który trafił do sieci. Oznacza to, że niemal na pewno chiński kierowca będzie jeździł w przyszłym sezonie w barwach Alfa Romeo, a nie Robert Kubica.

16 listopada szef zespołu Alfa Romeo Frederic Vasseur zamierzał ogłosić nazwisko drugiego kierowcy, który w przyszłym sezonie zasiądzie za kierownicą teamu z Hinwil obok Valtteriego Bottasa.

Zobacz wideo Czy Robert Kubica ma jeszcze jakiekolwiek szanse w Formule 1?

Alfa RomeoAlarm w F1. Pusty boks zespołu Roberta Kubicy. Chaos

Jest kilku kandydatów do zostania drugim kierowcą Alfy Romeo, m.in. Robert Kubica - kierowca rezerwowy i rozwojowy, obecny kierowca Alfy - Antonio Giovinazzi i Oscar Piastri. Jednak faworytem wydawał się być Chińczyk Guanyu Zhou, który może liczyć na olbrzymie wsparcie finansowe. Według portalu formulapassion.it budżet dla Zhou ma wynieść aż 50 mln dolarów przez dwa sezony. To znacznie więcej niż podawały media wcześniej, kiedy krążyły kwoty w wysokości 20-30 mln dolarów. Oznacza to, że szanse Kubicy na angaż w ekipie F1 są bardzo małe.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Chińczycy ujawnili nazwisko drugiego kierowcy Alfa Romeo za pomocą banera? "Gratulacje dla Zhou"

Jak się okazuje, angaż pierwszego chińskiego kierowca w barwach Alfa Romeo jest bardzo prawdopodobny, o czym świadczy reklama, jaka ukazała się w Szanghaju. Jeden z użytkowników Twittera ujawnił, że obok zdjęcia Guanyu Zhou widnieje następujący napis: "Gratulacje dla Zhou, że został pierwszym chińskim kierowcą F1".

Nikita Mazepin wdał się w dyskusję z ochronąKierowca F1 Nikita Mazepin znów narozrabiał. Musiała interweniować ochrona [WIDEO]

Zhou jest obecnie drugim kierowcą klasyfikacji generalnej Formuły 2, a ze względu na kraj swojego pochodzenia może mieć dodatkowe środki od sponsorów i przewagę pod kątem zysku marketingowego dla zespołu. Niedawno organizatorzy Grand Prix Chin zawarli bowiem umowę z F1, że od 2023 roku wyścig serii zawita tam przez trzy kolejne sezony.

Więcej o: