Astronomiczne pieniądze. "Alfa Romeo nie może zignorować takiej oferty". Maleją szanse Roberta Kubicy

Maleją szanse na angaż Roberta Kubicy w przyszłym sezonie za kierownicą bolidu F1 Alfa Romeo. Włoskie media ujawniły, że faworytem jest Chińczyk Guanyu Zhou, który może liczyć na astronomiczne wsparcie finansowe od pekińskiego rządu w wysokości 50 mln dolarów na dwa sezony.

Po Grand Prix Brazylii, które odbędzie się w najbliższą niedzielę 14 listopada szef zespołu Alfa Romeo Frederic Vasseur zamierza 16 listopada ogłosić nazwisko drugiego kierowcy, który w przyszłym sezonie zasiądzie za kierownicą teamu z Hinwil obok Valtteriego Bottasa.

Zobacz wideo Czy Robert Kubica ma jeszcze jakiekolwiek szanse w Formule 1?

Alfa RomeoAlarm w F1. Pusty boks zespołu Roberta Kubicy. Chaos

Jest kilku kandydatów do zostania drugim kierowcą Alfy Romeo, m.inRobert Kubica - kierowca rezerwowy i rozwojowy, obecny kierowca Alfy - Antonio Giovinazzi i Oscar Piastri. Jednak faworytem wydaje się być Chińczyk Guanyu Zhou, który może liczyć na olbrzymie wsparcie finansowe. Według portalu formulapassion.it budżet dla Zhou ma wynieść aż 50 mln dolarów przez dwa sezony. To znacznie więcej niż podawały media wcześniej, kiedy krążyły kwoty w wysokości 20-30 mln dolarów. Oznacza to, że szanse Kubicy na angaż w ekipie F1 są bardzo małe.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Zhou jest obecnie drugim kierowcą klasyfikacji generalnej Formuły 2, a ze względu na kraj swojego pochodzenia może mieć dodatkowe środki od sponsorów i przewagę pod kątem zysku marketingowego dla zespołu. Niedawno organizatorzy Grand Prix Chin zawarli bowiem umowę z F1, że od 2023 roku wyścig serii zawita tam przez trzy kolejne sezony.

Nikita Mazepin wdał się w dyskusję z ochronąKierowca F1 Nikita Mazepin znów narozrabiał. Musiała interweniować ochrona [WIDEO]

Włoska gazeta "Corriere dello Sport" podkreśla, że "wsparcie udzielone przez rząd Pekinu swojemu kierowcy - Zhou, jest nie tylko na poziomie wpływów medialnych, ale także i przede wszystkim na poziomie ekonomicznym. I dodaje: "Alfa Romeo w obecnej sytuacji ekonomicznej "nie może zignorować takiej oferty".