Były kierowca F1 grzmi ws. Mazepina. "Często reaguje się, gdy jest już za późno"

Postawa Nikity Mazepina na torach Formuły 1 pozostawia wiele kontrowersji. Jazda rosyjskiego kierowcy Haasa nie podoba się byłemu zawodnikowi F1 - Niemcowi Timo Glockowi. - Często reaguje się, gdy jest za późno, dlatego w jego przypadku zacząłbym reagować w odpowiednim momencie. Gdyby tego nie zrozumiał, zawiesiłbym go w wyścigach - zaznaczał Glock.

Kierowcy Haasa, Mick Schumacher i Nikita Mazepin, to dwaj najniżej sklasyfikowani zawodnicy w sezonie 2021 Formuły 1. Niemiec i Rosjanin nie zdobyli dotąd ani jednego punktu, jako jedyni stali uczestnicy cyklu. Co więcej, głównie za sprawą Mazepina na torze dochodzi do wielu niebezpiecznych sytuacji. Ostatnia miała miejsce w Holandii, gdy Mazepin był o krok od groźnego zderzenia z Schumacherem. Wszystko za sprawą bardzo intensywnej walki między oboma zawodnikami o przedostatnie miejsce w wyścigu o GP Holandii. Co więcej, chwilę później Schumacher został wycofany z rywalizacji przez swój zespół.

Zobacz wideo Takim składem Polska może zagrać z Albanią! Kołtoń zdradza szczegóły [SEKCJA PIŁKARSKA #94]

"Często reaguje się wtedy, gdy jest za późno"

Były kierowca F1, Timo Glock, na łamach "Speedweeku" wezwał władze Formuły 1 do stanowczej reakcji wobec bardzo niebezpiecznej dla innych jazdy Nikity Mazepina.

- Problem jest taki, że reaguje się często wtedy, gdy jest już za późno - mówił Glock, po czym opisywał, jak niebezpieczne było starcie Mazepina z Schumacherem. - Gdy ktoś najeżdża na tył drugiego, może wystrzelić w górę. Gdyby w Zandvoort wszystko to wydarzyło się w złym momencie, Mick poszybowałby w górę, w aleję serwisową. Zacząłbym reagować w odpowiednim momencie. Gdyby tego nie zrozumiał, zawiesiłbym go w wyścigach - tłumaczył.

Robert Kubica - GP RosjiDaniel Obajtek potwierdza: Na pewno będziemy z Kubicą w F1!

Timo Glock analizował też zachowanie Mazepina na torze. - Wiele rzeczy dzieje się za jego sprawą. Wygląda też, jakby był tym przytłoczony. Niebieskie flagi, czytanie sytuacji - wielokrotnie robi to źle, a liczba jego błędów mówi wszystko - zaznaczał, chwaląc opanowanie swojego rodaka, Micka Schumachera.

- Czasem jedna iskra może spowodować wybuch w złym momencie. On był zawsze bardzo opanowany, potrafił się zrelaksować. Mam nadzieję, że będzie potrafił wypracować klarowną pozycję w swoim zespole - mówił Glock, który odradzał rodakowi jakąkolwiek akcję odwetową. - Prawdopodobieństwo, że coś pójdzie nie tak, jest zdecydowanie wyższe niż na to, że to przyniesie jakiś skutek.

Kolejny wyścig Formuły 1 odbędzie się w najbliższą niedzielę 10 października w Turcji. 

Więcej o: