George Russell o sytuacji Roberta Kubicy: Jest mi przykro

- Myślę, że zarówno na torze w Zandvoort, jak i w miniony weekend wykonał dobrą robotę. Mam nadzieję, że ponownie zobaczymy go w Formule 1 - powiedział George Russell o ostatnich występach Roberta Kubicy w F1. Obaj kierowcy występowali w zespole Williams w 2019 roku.

Robert Kubica powrócił do Formuły 1 po dwóch latach. W dwóch ostatnich wyścigach F1 Polak zastąpił Kimiego Raikkonena w zespole Alfa Romeo Racing Team.  W GP Holandii Kubica uniknął błędów i zajął 15. miejsce, natomiast tydzień później na Monzie ukończył wyścig na 14. miejscu. 

Zobacz wideo Czarne chmury nad Robertem Kubicą. Musi na nowo zdefiniować swoją karierę

George Russel chwali Kubicę: Wykonał dobrą robotę. Mam nadzieję, że ponownie zobaczymy go w F1 

Na temat powrotu Kubicy do Formuły 1 wypowiedział się George Russell, czyli jego były kolega z zespołu Williams. - Zawsze dobrze jest widzieć Roberta na starcie. Jest mi przykro, bo na torze Zandvoort musiał z miejsce pojechać w trzecim treningu, natomiast na Monzie musiał wystąpić w formacie sprintu. Nie masz wtedy czasu na tuning samochodu. W takiej sytuacji każdy kierowca miałby problem, aby dobrze się zaprezentować - powiedział młody Brytyjczyk, który w przyszłym roku będzie występować w zespole Mercedesa

- Za każdym razem, gdy [Robert Kubica] jest zmobilizowany, wykorzystuje sytuację. Myślę, że zarówno na torze w Zandvoort, jak i w miniony weekend wykonał dobrą robotę. Mam nadzieję, że ponownie zobaczmy go w Formule 1 - podsumował Russel. 

Daniel Obajtek negocjuje kontrakt w F1. Chodzi o przyszłość Roberta KubicyDaniel Obajtek negocjuje kontrakt w F1. Chodzi o przyszłość Roberta Kubicy

Na razie nie wiadomo, jaka będzie przyszłość Robert Kubicy w kolejnym roku. Szefostwo zespołu Alfa Romeo Racing Team wciąż rozmawia z kierowcami. Ostatnio pojawiły się informacje, że do zespołu dołączy Chińczyk Guanyu Zhou będący obecnie w Alpine Academy. 22-latek jest wspierany przez koncerny branży paliwowej i motoryzacyjnej, które miałby wyłożyć 30 milionów dolarów, aby Chińczyk mógł jeździć w F1. 

Więcej o: