W ostatnich trwała dyskusja dotycząca przyszłości Sebastiana Vettela. Niemiecki kierowca, który w swojej karierze zdobył już cztery tytuły mistrza świata Formuły 1, miał rozważać zakończenie swojej przygody w F1 po tym sezonie. Czwartkowe oficjalne potwierdzenie składu przez Astona Martina rozwiało jednak wszelkie wątpliwości.
Zgodnie z informacją przekazaną przez Astona Martina, w przyszłym sezonie w barwach tego zespołu ścigać się nadal będą Sebastian Vettel i Lance Stroll - kierowcy, którzy pełnią tę funkcję w obecnym sezonie. Dla Strolla będzie to już czwarty sezon z ekipą z Silverstone i drugi pod szyldem Astona Martina. Dla Vettela będzie to drugi rok z zespołem. Niemiec zdołał wywalczyć w trakcie bieżącej kampanii dwa podia dla swojej nowej ekipy, jednakże na Węgrzech został zdyskwalifikowany z powodu braku wystarczającej ilości paliwa na mecie.
Tym samym stało się jasne, że do zespołu Astona Martina nie dołączy Robert Kubica. Polak w ostatnich dniach także był łączony z tym zespołem. "Polski kierowca byłby zainteresowany ostatnią szansą w Formule 1 z programem na wysokim poziomie. Do tego posiada wiedzę techniczną, która pokrywa się z konkretnym aspektem żądań Astona Martina" - pisał w ostatnich dniach Roberto Chinchero, jeden z bardziej cenionych dziennikarzy w padoku.
Po czwartkowej decyzji Astona Martina Robert Kubica ma już tylko jedną możliwość, aby w przyszłym sezonie móc ścigać się w Formule 1. Nadal wolny jest drugi fotel w bolidzie Alfy Romeo. Polak pełni w tym zespole rolę kierowcy rezerwowego i ma niewielkie szanse, aby to zmieniło się w przyszłym roku na jego korzyść
Więcej o F1 przeczytasz na f1wm.pl