Burza po zachowaniu Verstappena tuż po wypadku z Hamiltonem. Brytyjczyk ma żal

Nie milkną echa kolizji Maxa Verstappena i Lewisa Hamiltona podczas Grand Prix Włoch. W rozmowie z dziennikarzami Hamilton wyraził zaskoczenie zachowaniem Holendra zaraz po wypadku.

Przez długi czas wyścig Grand Prix Włoch nie wyglądał na najbardziej elektryzujący, ale niemal pewne było, że po pit stopach będą przetasowania. I tak się rzeczywiście stało. Max Verstappen zanotował fatalny pit stop, bo jego opony zmieniano ponad jedenaście sekund, po chwili zbyt długi pit stop miał Lewis Hamilton i niespodziewanie obaj kierowcy wyjechali obok siebie w środku stawki.

Zobacz wideo F1 2021 - zobacz pierwsze wideo z gry

I już w pierwszej szykanie toru doszło do starcia między nimi. Verstappen chciał wedrzeć się od wewnętrznej i już prawie był przed Hamiltonem, ale jego bolid wystrzelił w powietrze po kontakcie z szykaną. Red Bull niespodziewanie zawisł na mercedesie Hamiltona i to oznaczało jedno. Koniec wyścigu dla dwójki najlepszych kierowców w tym sezonie.

Robert Kubica na treningu przed wyścigiem na torze MonzaRobert Kubica moża zastąpić Sebastiana Vettela. Szansa na kontrakt. "Dwie kandydatury"

Hamilton zaskoczony postawą Verstappena. "Przeszedł obok"

- Zdecydowanie nie sądziłem, że Max straci kontrolę i wpadnie na mnie. Oczywiście stało się to bardzo szybko. Będąc w samochodzie, myślałem tylko o tym, jak dalej jechać i ile pozycji traciłem. Wciąż byłem w trybie wyścigowym, więc myślałem: "jak mogę znów ruszyć?". Siedziałem tam z lekkim bólem, ale chciałem jechać dalej. Niestety, samochód się nie ruszył – powiedział Hamilton, cytowany przez portal motorsport.com.

Hamilton dodał, że zaskoczyło go zachowanie Verstappena. Holender po tym jak wyszedł z bolidu nawet nie spojrzał na bolid Brytyjczyka, ani nie upewnił się, że z jego rywalem jest wszystko w porządku. Po prostu przeszedł obojętnie obok.

„Widziałem, jak Max wychodzi i po prostu przechodzi obok. To trochę zaskakujące, ponieważ myślę, że jeśli mamy do czynienia z wypadkiem, to pierwszą rzeczą, której chcemy, jest upewnić się, czy facet, w którego wjechaliśmy lub zderzyliśmy się dobrze się czuje. Ale pozytywne jest to, że udało mi się wydostać. To był długi spacer do padoku, ale żyjemy, by walczyć innego dnia" – uważa Hamilton.

Hamilton wściekły na Verstappena: Hamilton wściekły na Verstappena: "Wiedział, że nie zdąży!". Sędziowie już ukarali winowajcę

„Szczerze mówiąc, odczuwam ból. Myślę nawet, że będzie gorzej, kiedy adrenalina ucieknie. Ale będę pracował z fizjoterapeutą. Szczerze mówiąc, czuję się dzisiaj bardzo, bardzo szczęśliwy. Dzięki Bogu za halo (system ochrony kierowcy – red.), który ostatecznie, jak sądzę, uratował mnie i moją szyję" – podsumował Brytyjczyk.

Verstappen ukarany za spowodowanie kolizji

Zaraz po wyścigu Hamilton oskarżył Verstappena, że ten wiedział, jak zakończy się manewr, który doprowadził do wypadku, a mimo tego nie odpuścił, przez co cała sytuacja mogła zakończyć się znacznie gorzej. Po wyścigu sędziowie orzekli, że Hamilton ma rację w swoich oskarżeniach. Verstappen został uznany za winnego kolizji i w następnym wyścigu - w GP Rosji, które odbędzie się w Soczi 26 września - zostanie za karę cofnięty o trzy miejsca na starcie.

W klasyfikacji generalnej F1 prowadzi Max Verstappen, który ma 226,5 punktu. Lewis Hamilton jest drugi i ma 221,5 pkt. 

Robert Kubica przepuszcza Antonio Giovinazziego w Grand Prix WłochNiezrozumiała decyzja zespołu Alfa Romeo. Dlaczego kazali Kubicy oddać pozycję [WIDEO]

Więcej o: