Burza w F1 po karambolu z udziałem Bottasa. Red Bull reaguje: Świetna robota

- Bottas wykonał świetną robotę dla Mercedesa - powiedział po Grand Prix Węgier Christian Horner, szef Red Bulla. Dodał jednak później, że nie sądzi, aby zachowanie Fina było działaniem z premedytacją.

Przypomnijmy – podczas wyścigu na torze Hungaroring już na pierwszym okrążeniu doszło do potężnego karambolu. Valtteri Bottas zaliczył fatalny start z 2. pola, został wyprzedzony przez kilku kierowców. Fin przestrzelił dohamowanie na mokrym torze do 1. zakrętu, uderzył w tył bolidu Lando Norrisa i doprowadził do karambolu, po którym z wyścigu wycofać musieli się Sergio Perez, Norris i właśnie Bottas.

Zobacz wideo F1 2021 - zobacz pierwsze wideo z gry

Po uderzeniu przez Norrisa, poważnie uszkodził swój bolid Max Verstappen. Uszkodzenia były tak wielkie, że niemożliwa była ich naprawa. Mechanicy Red Bulla próbowali ratować się przy użyciu taśmy, aby Holender mógł w ogóle walczyć o ukończenie rywalizacji. Ostatecznie Verstappen dojechał do mety, ale uszkodzenia miały znaczący wpływ na jego tempo. Zajął dopiero 10. miejsce. Tymczasem na drugim miejscu uplasował się Lewis Hamilton. To spowodowało, że to Brytyjczyk jest teraz na czele klasyfikacji generalnej i ma osiem punktów przewagi nad Verstappenem.

Problemy zdrotowne Lewisa Hamiltona. Powodem koronawirus?Lewis Hamilton nie był w stanie podnieść trofeum. "Obrazy były rozmazane"

Szef Red Bulla skomentował kraksę na GP Węgier. Później prostował swoją wypowiedź

- Wyścigi są brutalne, prawda? Myślę, że widzieliście, że Valtteri zaliczył kiepski start, źle obliczył hamowanie i wykonał znakomitą pracę dla Mercedesa, eliminując oba nasze samochody – powiedział po wyścigu w rozmowie z "The Race" Christian Horner, szef Red Bulla. – Mamy znaczne zniszczenia. To wszystko kosztowało nas kolejny silnik u Pereza i oczywiście Max był zagrożony – dodał Horner.

Kilka godzin po powyższej wypowiedzi szef Red Bulla wygłosił kolejny komentarz, ponieważ jego słowa zostały odebrane tak, jakby sugerował, że Bottas celowo spowodował kraksę, aby wyeliminować z wyścigu kierowców Red Bulla i tym samym otworzyć drogę do zwycięstwa Hamiltonowi. – To są wyścigi. Toto [Wolff, szef Mercedesa – red.] nie prowadził bolidu, robił to jego kierowca. Jestem pewien, że nie było mu przykro z powodu tego jak się to skończyło, ale jestem też pewien, że nie kazał Valtteriemu tego zrobić

To drugi raz z rzędu, kiedy ekipa Red Bulla musi lizać rany po starciu z Mercedesem. W Grand Prix Wielkiej Brytanii to Hamilton uderzył w Verstappena. Holender potrzebował potem nowego silnika, a koszty napraw wyniosły około 1,8 miliona dolarów. – Czy Toto Wolff pokryje koszty? – pytał retorycznie po wyścigu w rozmowie ze "Sky Sports".

Sensacyjny zwycięzca GP Węgier! Pierwszy taki wyścig od czasu punktów Roberta Kubicy!Sensacyjny zwycięzca GP Węgier! Pierwszy taki wyścig od czasu punktów Roberta Kubicy!

Więcej o: