Dramat Red Bulla! Czekali 1708 dni. Liderowi na cztery okrążenia przed metą wybuchła opona!

Jakub Balcerski
Niesamowita końcówka wyścigu o Grand Prix Azerbejdżanu Formuły 1! Max Verstappen, który jechał po trzecie zwycięstwo w tym sezonie, rozbił swój bolid na prostej startowej cztery okrążenia przed końcem wyścigu. Red Bull stracił szansę na pierwszy dublet od GP Malezji 2016, czyli aż 1708 dni.

Z pole position w Baku startował Charles Leclerc z Ferrari, ale Monakijczyk szybko stracił prowadzenie na rzecz Lewisa Hamiltona, a później wyprzedził go także Max Verstappen. Wiadomo było, że to pomiędzy nimi rozstrzygnie się walka o zwycięstwo. 

Zobacz wideo F1 może wprowadzić zmiany po wypadku Grosjeana. Nie wszystko zadziałało

Mercedes podarował prowadzenie Verstappenowi. Nie zabrała go nawet neutralizacja

Holender został liderem wyścigu po błędzie ekipy mechaników Mercedesa, którzy bardzo wolno zmieniali opony w samochodzie Lewisa Hamiltona. 4,6 sekundy to zdecydowanie zbyt długi czas zmiany opon, żeby móc rywalizować z Verstappenem przy niewielkiej przewadze sprzed zjazdu do boksów. 

Charles Leclerc z pole position po kwalifikacjach do GP AzerbejdżanuFerrari zmartwychwstało! Drugie pole position z rzędu! Szalone kwalifikacje w Baku [WIDEO]

Hamilton wyjechał jednak nie tylko za Verstappenem, ale także jego zespołowym kolegą, Sergio Perezem. Red Bulla nie zatrzymało nawet wprowadzenie samochodu bezpieczeństwa po uderzeniu w bandy Lance'a Strolla z Astona Martina, któremu pękła opona. Jechali po dublet - pierwszy od GP Malezji sprzed pięciu lat i zwycięstwa Daniela Ricciardo przed Maxem Verstappenem, czyli aż od 1708 dni.

Wypadek Lance'a Strolla podczas kwalifikacji do GP AzerbejdżanuCztery rozbite bolidy. "Zj****m, przepraszam". Feralny zakręt toru w Baku [WIDEO]

Verstappenowi na cztery okrążenia przed metą wybuchła opona! Niesamowite rozstrzygnięcia w Baku

Na cztery okrążenia przed końcem wyścigu wydarzyło się jednak coś niemożliwego. Lider, Max Verstappen rozpoczynał 48. okrążenie, przejeżdżając przez prostą startową, ale jego lewa tylna opona eksplodowała tak samo jak wcześniej ta u Strolla i Holender uderzył w bandę, rozbijając swój bolid. 

Verstappen odpadł tym samym z wyścigu i zmarnował szanse swojego Red Bulla na dublet. Rywalizację przerwano najpierw samochodem bezpieczeństwa, a następnie wprowadzono czerwoną flagę. Później ustalono, że po zmianie opon we wszystkich bolidach wyścig można wznowić na dwa ostatnie okrążenia po starcie z pól startowych. 

Hamilton sam zabrał sobie zwycięstwo i nie odskoczył Verstappenowi. Zwycięstwo Pereza!

Ostatecznie po restarcie szybszy od startującego z pierwszego pola był Lewis Hamilton, ale Brytyjczyk wyjechał zbyt szeroko w pierwszym zakręcie po tym, jak zblokował hamulce. Kierowca Mercedesa spadł na koniec stawki i nie wyprzedził Maxa Verstappena w klasyfikacji generalnej. Po wyścigu okazało się, że Brytyjczyk najprawdopodobniej sam zmienił ustawienia balansu swoich hamulców i pozbawił się w ten sposób zwycięstwa.

Pierwszy na metę wpadł Sergio Perez, który wygrał drugi wyścig w karierze. Na podium stanęli także Sebastian Vettel z Astona Martina i Pierre Gasly z Alpha Tauri. To skład pierwszej trójki niemal nie do wytypowania przed startem rywalizacji! Kibice Formuły 1 dostali jedną z najciekawszych końcówek wyścigu w ostatnich latach. 

Wielki kryzys dominatorów Formuły 1. Zdecydowane działania po blamażuWielki kryzys dominatorów Formuły 1. Zdecydowane działania po blamażu