Zderzenie dwóch bolidów na treningu F1. Przez awarię nikt nie wiedział, co się stało [WIDEO]

Do kolizji doszło podczas pierwszego treningu przed Grand Prix Emilii-Romagni Formuły 1 na torze Imola. Mniej więcej w połowie sesji zderzyli się Sergio Perez z Red Bulla i Esteban Ocon z Alpine. Pod koniec w ścianę uderzył także bolid Nikity Mazepina. Najlepszy czas miał Valtteri Bottas z Mercedesa.

Drugi weekend tego sezonu Formuły 1 to Grand Prix Emilii-Romagni we Włoszech na torze Imola. Rywalizacja rozpoczęła się od porannej sesji treningowej w piątek, podczas której najlepszy czas osiągnął Valtteri Bottas z Mercedesa. 

Zobacz wideo F1 może wprowadzić zmiany po wypadku Grosjeana. Nie wszystko zadziałało

Perez i Ocon zderzyli się na treningu, ale przez awarię nikt nie wiedział, jak do tego doszło

Fin był najlepszy z czasem 1:16:564. Za Bottasem znaleźli się jego kolega z zespołu Lewis Hamilton i Max Verstappen z Red Bulla. Sesja została zakończona nieco przedwcześnie, bo w ostatniej minucie Nikita Mazepin wyjechał nieco poza tor na prostej startowej i chwilę później uderzył w barierę. 

Michael SchumacherLuksusowy dom Michaela Schumachera wystawiony na sprzedaż. Kwota może zwalić z nóg

Najciekawszym wydarzeniem sesji był jednak inny incydent. Mniej więcej w połowie sesji w tej samej części toru Imola zatrzymały się bolidy Sergio Pereza z Red Bulla i Estebana Ocona z Alpine. W tym pierwszym uszkodzone było tylne lewe koło, a w drugim prawe przednie zawieszenie. 

Podczas sesji pojawiła się spora awaria w jej realizacji telewizyjnej - nie działało sporo kamer, komunikaty radiowe, a także częściowo live timing i dane dotyczące opon. Przez to trudno dojść do tego, co tak naprawdę stało się pomiędzy Perezem a Oconem i całe zdarzenie stało się bardzo tajemnicze. Według medialnych spekulacji doszło do kontaktu pomiędzy samochodami i przez to mieli znaczne uszkodzenia w swoich bolidach.

Daniel Ricciardo grzmi po materiale opublikowanym przez Formułę 1: Daniel Ricciardo grzmi po materiale opublikowanym przez Formułę 1: "Są pie.... idiotami"

Obaj byli zmuszeni do wycofania z sesji i zostali wezwani do sędziów w sprawie kolizji, co dowodziłoby, że faktycznie do niej doszło. Ustalono, że ani Francuz, ani Meksykanin nie ponoszą winy za tę kolizję i wskazano, że kierowcy przez brak łączności nie wiedzieli, że znaleźli się tak blisko siebie na torze, a następnie zderzyli się kołami. Przypomnijmy, że kolizje podczas treningów w F1 nie są czymś popularnym - w końcu zawodnicy nie rywalizują o pozycję na torze, a jedynie testują opony, tempo, ustawienia i strategie. 

Max Verstappen z przodu, Lewis Hamilton z tyłuGigantyczna zmiana w F1! Jest porozumienie zespołów

Starcia Francuza i Meksykanina zdarzały się już trzy lata temu. Wtedy byli kolegami z zespołu

Kolizje pomiędzy Oconem i Perezem to nic nowego. Gdy w 2018 roku obaj kierowcy jeździli dla zespołu Racing Point, dochodziło pomiędzy nimi do sporych konfliktów i starć na torze. Przepychali się m.in. na torach w Azerbejdżanie, Belgii i Singapurze, co często doprowadzało do kraks kończących wyścig. 

Drugi trening na torze Imola zaplanowano na godzinę 14:30. W sobotę zostaną przeprowadzone trzeci trening i kwalifikacje, a w niedzielę wyścig.