Przeżył koszmarny wypadek, lekarze chcieli amputować mu nogi. Teraz wraca do ścigania

Juan Manuel Correa był kilka miesięcy w stanie śpiączki farmakologicznej, a lekarze mówili o amputacji nóg. Teraz Ekwadorczyk wraca do ścigania.

Juan Manuel Correa w sierpniu 2019 roku brał udział w wypadku podczas wyścigu o Grand Prix Belgii Formuły 2. Zakończył się on tragicznie, bo Anthoine Hubert, z którym Ekwadorczyk się wówczas zderzył, zmarł półtorej godziny po wypadku.

Juan Manuel Correa pokazał zdjęcie rentgenowskie swojej nogi po wypadku podczas GP Belgii Formuły 2 z 2019 rokuDramatyczny wypadek. "Nogi wydawały mu się złączone z kombinezonem". Teraz pokazał ich zdjęcie

Correa: Chcę dotrzeć do Formuły 1

Juan Manuel Correa przeżył i został przetransportowany helikopterem do szpitala w Liege. Miał uraz kręgosłupa i połamane obie nogi. Przez dwa tygodnie leżał w szpitalu w stanie śpiączki farmakologicznej. Lekarze mówili o amputacji kończyn, ale nie chcieli się na to zgodzić rodzice kierowcy.

W październiku ubiegłego roku Juan Manuel Correa podczas pytań od fanów na Instagramie, pokazał zdjęcie rentgenowskie jego nogi wykonane niedługo po wypadku.

Teraz 21-letni Juan Manuel Correa po olbrzymich przejściach i aż dwudziestu operacjach, zdecydował się na powrót do ścigania, jako kierowca ART Grand Prix w FIA Formula 3 Championship. W tej serii startował w 2017 i 2018 roku (wówczas GP3).

- Po pierwsze, jestem wyjątkowo szczęśliwy z powrotu na tor - po tym wszystkim, co przeszedłem. Jestem super wdzięczny ART Grand Prix. To, że wierzą we mnie i mój come back, to wiele dla mnie znaczy - mówi Correa dla oficjalnej strony zespołu ART Grand Prix.

 

Podkreśla, że jego marzeniem jest dotarcie do wyścigów Formuły 1. - Rok w F3 będzie dla mnie przejściowy. Moim marzeniem pozostaje dotarcie do F1 i to jest pierwszy krok w moim powrocie. Cele trochę mnie wyprzedzają, bo nadal mam przed sobą dużo pracy. Przez półtora roku nie ścigałem się samochodem i czeka mnie wiele nauki. Wchodzę w ten sezon z otwartą głową i nie nakładam na siebie presji. Zrobię, co będę mógł. Będę znowu robił to, co kocham - i to już jest dla mnie zwycięstwo - dodaje Correa.

Tragiczny wypadek w F2Przeżył przerażający wypadek, lekarze chcieli amputować mu stopę. Teraz 20-letni kierowca wraca do zdrowia. Niezwykłe wideo

Correa do momentu wypadku w szesnastu wyścigach zdobył 36 punktów w F2, a dwa razy był na podium. W 2020 reprezentował Alfa Romeo Racing Orlen w wirtualnych Grand Prix.

Jego powrót do ścigania będzie jednym z najbardziej spektakularnych come-backów w historii ścigania. Przypomnijmy, że w marcu 2019 roku Robert Kubica powrócił do wyścigów Formuły 1 po ośmiu latach przerwy. W 2011 roku miał bowiem poważny wypadek podczas rajdu Ronde di Andora, w którym omal nie stracił prawej ręki.