Johnson nada tytuł szlachecki Hamiltonowi. Nie zważa na kontrowersje

Boris Johnson zamierza nadać tytuł szlachecki Lewisowi Hamiltonowi za zasługi w promowaniu kraju. Brytyjczyk jest siedmiokrotnym mistrzem świata Formuły 1. Jest jednak wielu przeciwników tego gestu - tłumaczą, że Hamilton mieszka w Monako, żeby uniknąć płacenia wysokich podatków.

35-letni Hamilton w 2020 roku zdobył siódmy tytuł mistrzowski w Formule 1, czym wyrównał rekord wszechczasów Michaela Schumachera. Po tym osiągnięciu wiele osób zaczęło nawoływać, żeby jako czwarty kierowca Formuły 1 - po sir Jacku Stewarcie i sir Stirlingu Mossie (Wielka Brytania) oraz sir Jacku Brabhamie (Australia) - dostał tytuł szlachecki. 

Zobacz wideo F1 może wprowadzić zmiany po wypadku Grosjeana. Nie wszystko zadziałało

Tytuł szlachecki dla Lewisa Hamiltona. Boris Johnson zdecydował

Tematem zainteresował się premier Boris Johnson. I zdecydował, że w czwartek faktycznie nada mu tytuł szlachecki. Już miał go umieścić na liście Brytyjczyków zasłużonych dla kraju za granicą. Ta decyzja wzbudziła kontrowersje. Chodzi o podatki, które Hamilton płaci w Monako, a nie w Wielkiej Brytanii.

Max VerstappenPijany kierowca Formuły 1 próbował wejść do mieszkania. Został nagrany [WIDEO]

Premiera nie obchodzą podatki mistrza świata. Hamilton tłumaczył to już trzy lata temu

To nie jest jednak prawną przeszkodą do nadania mu tytułu, a Johnson nie wziął tego pod uwagę. - Ludzie nie biorą pod uwagę kilku rzeczy: jeżdżę w kilkunastu krajach, zarabiam dzięki nagrodom, które tam zarabiam i w nich muszę płacić podatki. Do tego płacę spore podatki w Monako i swoją pracą pomagam utrzymać brytyjski zespół, który tworzy około tysiąc osób zatrudnionych właśnie tutaj - odpowiadał na pojawiające się pytania o jego podatki w 2017 roku cytowany przez "Daily Mail". 

Nikita MazepinMazepin zostanie w teamie mimo skandalu, który wywołał? Ojciec miliarder ma ostatnie zdanie

Hamilton wciąż nie został potwierdzony jako kierowca Mercedesa na sezon 2021. Nie ma jeszcze podpisanego kontraktu, ale wydaje się, że zostanie w zespole, bo był na liście zgłoszeń wysłanej przez poszczególne ekipy do FIA. Jego zespołowym kolegą pozostałby Valtteri Bottas, a szefem zespołu Toto Wolff.