Kuriozalny weekend F1! "Na lodzie miałbym więcej przyczepności niż tu". Kwalifikacje zagrożone [WIDEO]

Max Verstappen był najszybszy podczas trzeciego treningu przed kwalifikacjami do GP Turcji Formuły 1. Wyniki sesji nie mają jednak większego znaczenia - była rozgrywana w fatalnych warunkach. Do braku przyczepności na obiekcie z piątku doszedł deszcz i w efekcie kierowcy częściej walczyli, żeby utrzymać samochód na torze i się nie rozbić niż o najszybsze czasy. Zatem czy w takiej sytuacji odbędą się kwalifikacje?

Po piątkowych sesjach, w których kierowcy mieli bardzo duże problemy ze znalezieniem odpowiedniej przyczepności na torze pod Stambułem, w sobotę doszedł kolejny czynnik, który ostatecznie sprawił, że w trzecim treningu nie było szans na regularną rywalizację, a nawet zwykłe zbieranie danych przez zespoły. 

Zobacz wideo Nowe informacje ws. przyszłości Roberta Kubicy! Nie ma już żadnych szans. Absolutnie

Znów fatalne warunki na torze w Turcji! Giovinazzi był blisko rozbicia bolidu

Kilkanaście piruetów, kontakt Charlesa Leclerca z Estebanem Oconem i uślizg Antonio Giovinazziego, który mógł zakończyć się rozbiciem bolidu, ale na szczęście Włoch nie zaliczył kontaktu z bandą - to bilans kolejnej sesji na fatalnie przygotowanym do GP Turcji torze Istanbul Park. Najszybszy czas osiągnięty przez Maxa Verstappena z Red Bulla - 1.48.485 - nie miał absolutnie żadnego znaczenia. Ważniejszą kwestią jest to, czy w sobotę uda się przeprowadzić w Turcji kwalifikacje przed wyścigiem. 

Raikkonen i BottasAnormalne warunki przed GP Turcji. Kierowcy nie byli w stanie jeździć [WIDEO]

"W takich warunkach nie może być kwalifikacji"

- W takich warunkach nie może być kwalifikacji - powiedział przez team radio na koniec sesji Romain Grosjean. - Tu nie ma żadnej przyczepności. Szokujące - wtórował Francuzowi Lewis Hamilton. Daniił Kwita dodawał: na lodzie miałbym większe panowanie nad autem, niż dziś na tym torze.

Sędziowie i dyrektorzy Grand Prix Turcji mają zatem zagwozdkę - pozwolić na rozegranie kwalifikacji w fatalnych warunkach, pozwolić kierowcom na spore ryzyko, a przy okazji na dużą losowość w wynikach? To pytanie o tyle zasadne, że nawet jeśli w niedzielę może padać, to jednak nie nad torem.

Lewis Hamilton podczas Grand Prix Eifel na torze Nurburgring dwa tygodnie temu. Gdy wówczas wyrównał rekord Michaela Schumachera, syn Niemca, Mick Schumacher, dał Brytyjczykowi kask swojego ojca.Lewis Hamilton grzmi po absurdalnych treningach F1! "To przerażające. Wyrzucili pieniądze w błoto"

Dzięki temu rywalizacja mogłaby zachować szczątki normalności. W innym przypadku kwalifikacje mogą wypaczyć wyniki wyścigu, a zarazem sprawić, że cały weekend okaże się wielką porażką organizacyjną. A w tle GP Turcji jest sporo polityki, bo remont toru przeprowadzono dzięki wsparciu prezydenta Turcji, Recepa Erdogana. Kwalifikacje na torze pod Stambułem zaplanowano na godzinę 13. Niedzielny wyścig wystartuje natomiast o 14:10. W przypadku braku możliwości rozegrania kwalifikacji w sobotę, te mogą być przesunięte na kolejny dzień, przed wyścig.

Grand Prix Turcji z ogromnymi problemami, które uderzą także w prezydenta ErdoganaErdogan wydał wielkie pieniądze na powrót F1. Weekend może okazać się kompromitacją "Ten tor to g****"