Robert Kubica skrytykował zmiany w F1. "To jest nienaturalne"

Robert Kubica zdradził co wpłynęło na jego słabe wyniki po powrocie do Formuły 1. Głównym problemem były zmiany, do jakich doszło na przestrzeni lat w prowadzeniu bolidów F1.

Robert Kubica powrócił do Formuły 1 jako kierowca zespołu Williamsa, jednak nie osiągnął dobrych wyników. Na niepowodzenie Polaka złożyło się wiele czynników, o czym opowiedział w rozmowie z holenderskimi mediami. - Największa różnica to podejście do kwalifikacji a wyścigu. W przeszłości nie była ona tak duża: miałeś więcej przerw, krótsze przejazdy, mogłeś naciskać w wyścigu bez końca. Bolid był lżejszy o 130 kilogramów, na jego pokładzie nie było tyle paliwa. Teraz masz bak zatankowany po korek, bo musi ci starczyć paliwa na cały dystans. To tworzy ogromną zmianę. Teraz musisz bardzo poważnie potraktować wagę bolidu i zużycie opon - powiedział dziennikowi "Formule1".

Zobacz wideo Honda wycofuje się z F1. Co to oznacza dla teamów startujących w wyścigach?

Robert Kubica zwraca uwagę na zmiany w Formule 1. "Czasami trzeba robić mniej"

- Choć może się to wydawać paradoksalne, czasami zwolnienie jest teraz najszybszym sposobem dotarcia do mety. W wyścigach czasy okrążeń są lepsze niż na kwalifikacjach. Obecnie polega to na większej kontroli samego siebie. To jest nienaturalne. Normalnie w seriach wyścigowych musisz wyciągnąć z bolidu jak najwięcej, a w Formule 1 czasami trzeba robić mniej, aby uzyskać lepszy wynik - dodał Robert Kubica

Powrót do mniejszych i lżejszych bolidów jest jednak w Formule 1 wykluczony. Już w 2014 roku wprowadzono zmiany silników w Formule 1 na hybrydowe, które są znacznie cięższe oraz dłuższe. Dlatego wymagają większego rozstawu osi. Dodatkowo w sezonie 2022 bolid mają jeszcze urosnąć o kilkanaście centymetrów oraz mają się stać cięższe o kilka kilogramów przez nowe 18-calowe opony. 

Przyszłość Roberta Kubicy wciąż stoi pod znakiem zapytania. Aktualny sezon Formuły 1 powoli się kończy, a zespoły zaczynają kalkulować, którzy zawodnicy przyniosą określone sukcesy. Szansą dla polskiego kierowcy może być natomiast podium w DTM zdobyte na torze Zolder.