Nikt nie zatrzyma Lewisa Hamiltona. "Zrobiłem coś, co jeszcze nigdy nie wydarzyło się F1"

Lewis Hamilton jest nie do zatrzymania, zarówno na torze, jak i poza nim. Brytyjczyk może w niedzielę wyrównać rekord Michaela Schumachera w liczbie zwycięstw. Z kolei przed rozpoczęciem weekendu w Rosji przyznał, że nie przestanie walczyć z rasizmem.

Podczas wrześniowego GP Toskanii Lewis Hamilton zmienił napis na koszulce, którą kierowcy zakładają przed startem wyścigu i robią zdjęcie, żeby wesprzeć osoby dotknięte dyskryminacją ze względu na rasę. Zamiast zwykłego "skończcie z rasizmem", miał na niej słowa "Aresztujcie gliniarzy, którzy zabili Breonnę Taylor".

Zobacz wideo Rusza karuzela transferowa w F1. Mick Schumacher o krok od awansu [Uwaga! Spojler]

Lewis Hamilton przed rozpoczęciem weekendu o GP Rosji podkreślił, że nie zamierza rezygnować ze swojej politycznej aktywności przed i po kolejnych rundach. Po wydarzeniach przed wyścigiem o GP Toskanii groziła mu kara ze strony FIA. - Nie rozmawiał z nimi [z FIA - przyp.red.], ale wiem, że zamierzają wprowadzić nowe zasady, w których ustalą mniej więcej, co możemy, a czego nie możemy robić. Nie wiem, co zrobią w ten weekend, ale przez lata ustalali wiele zasad, które mnie nie powstrzymały - podkreślił Hamilton.

- To, co będę robił dalej, to chęć współpracy z F1 i FIA, aby mieć pewność, że przekazujemy właściwą wiadomość. Zawsze można robić to lepiej, bo to część krzywej uczenia się - wyjaśnił Hamilton. - Nie żałuję niczego ani przez chwilę. Zawsze podążam za głosem serca i robię to, co uważam za słuszne. Zrobiłem coś, co jeszcze nigdy się nie wydarzyło w Formule 1 i teraz będą chcieli tego unikać. Wszyscy mówią, że sport nie jest miejscem dla polityki. Dla mnie to kwestia praw człowieka i sądzę, że to coś, na czym powinniśmy się skupić - zakończył Hamilton.

Hamilton może wyrównać rekord Schumachera

Lewis Hamilton jest nie do zatrzymania poza torem, ale także i na nim. Jest na doskonałej drodze do zdobycia 7. tytułu mistrza świata i wyrównania rekordu Michaela Schumachera. Zdecydowanie szybciej, bo już w ten weekend, może wyrównać jeszcze jedno osiągnięcie legendarnego Niemca. Jeśli zwycięży w GP Rosji, będzie to już jego 91. zwycięstwo w karierze, czym dorówna legendzie Ferrari.

Hamilton już teraz jest na czele listy rekordów pod względem zdobytych miejsc na podium, których ma już 155. Brytyjczyk ma także najwięcej pole position zdobytych w karierze - 95. Kierowca Mercedesa nadal może śrubować swoje rekordy, biorąc pod uwagę, że także w przyszłym sezonie jego zespół powinien dominować w stawce Formuły 1.

Przeczytaj także: