Jest chętny na kupno Mercedesa w F1! 900 milionów dolarów na stole. Toto Wolf może odejść

Irlandzki ekspert od F1 Eddie Jordan podał, że producent wycenił swoją ekipę na 900 milionów dolarów, a Toto Wolff przestałby nią zarządzać. Mercedes odmówił skomentowania spekulacji, według których zespół może zostać sprzedany.
Zobacz wideo Silniki Mercedesa deklasowały konkurencję w kwalifikacjach. Najnowsze zmiany przepisów zlikwidują ich przewagę

Niemiecki producent jest zdecydowany na sprzedaż swojej ekipy w Formule 1. 72-latek informuje, że potencjalnym nabywcą może być firma Ineos, która od tego roku pełni funkcję strategicznego sponsora Mercedesa. Na jej czele stoi Jim Ratcliffe, najbogatszy człowiek w Wielkiej Brytanii.

Mercedes zostanie sprzedany i zmieni nazwę. Toto Wolff nie będzie dłużej szefem?

- Nowym właścicielem zespołu zostanie sir Jim Ratcliffe i należący do niego Ineos. Nazwa jego firmy już widnieje na bolidzie Mercedesa.Oobie firmy nawiązały technologiczną współpracę, więc jest to dobra opcja dla Mercedesa - ujawnił Eddie Jordan, cytowany przez "Daily Mail".

- Zespół ma działać jako Ineos, a fabryka pozostanie w Brackley. Mercedes zachowa 30 proc. udziałów. W nazwie zabraknie brandu Mercedes, a Toto Wolff nie będzie już szefem zespołu - dodał Jordan.

- Prosimy o zrozumienie, że nie komentujemy plotek oraz spekulacji - powiedział rzecznik prasowy Mercedesa, zapytany o informacje dotyczące przejęcia zespołu przez Ineos.

Uważa się, że niepewne zaangażowanie Mercedesa w Formułę 1 opóźnia decyzję w sprawie pozostania w ekipie Toto Wolffa oraz przede wszystkim Lewisa Hamiltona. Szef ekipy pytany o postępy w rozmowach nad swoim nowym kontraktem, oznajmił: - Nadal jestem w trakcie roku pełnego refleksji. Osiem lat na stanowisku szefa zespołu zbiera swoje żniwa, ale kocham ten zespół i fantastycznie dogaduję się z Olą Kalleniusem. To jest moje miejsce i możecie być pewni, że pozostanę tu zaangażowany w taki czy inny sposób. Istotne jest, bym podjął najlepszą decyzję dla siebie oraz mojej rodziny - oznajmił Toto Wolff.

Austriak zapytany również o niewyjaśnioną przyszłość Lewisa Hamiltona w Mercedesie, dodał: - Nie zaglądaliśmy do kontraktów przez ostatnie trzy lata. Nigdy nie były one wyciągnięte z szuflady. Czasem sytuacja oraz okoliczności ulegają zamianie i czas na kolejną część przygody, którą realizujemy razem. Pracujemy nad tym, ale nie chcemy rzucać konkretnymi terminami. Świetnie się dogadujemy, ale potrzebujemy czasu na zgranie szczegółów. Obecnie mamy wyścig po wyścigu, jednakże między Mugello a Soczi pojawi się przerwa - zakończył Wolff.

Więcej o F1 przeczytasz na portalu f1wm.pl.

Przeczytaj także: