Koszmarny wypadek Alfy Romeo w GP Belgii! Russell cudem uniknął tragedii [WIDEO]

Podczas wyścigu GP Belgii doszło do dramatycznie wyglądającego wypadku. Antonio Giovinazzi wypadł z toru, a koło, które oderwało się z jego bolidu, uderzyło w bolid prowadzony przez George'a Williamsa. Szczęśliwie nikomu nic się nie stało.

Antonio Giovinazzi, zespołowy partner Roberta Kubicy, popełnił prosty błąd, wyjeżdżając zbyt szeroko z jednego z zakrętów. Obrócił swój bolid na tyle niefortunnie, że uderzył w barierę, po czym powrócił na tor. Z jego bolidu oderwało się tylne koło, które niebezpiecznie skierowało się w kierunku linii wyścigowej, gdzie znajdował się George Russell. Brytyjczyk nie miał szans na ucieczkę, został trafiony oponą i uderzył w barierę.

Choć cała sytuacja wyglądała dramatycznie, obaj kierowcy wysiedli z bolidów o własnych siłach. Realizator, z powodu obawy o stan kierowców, długo nie pokazywał powtórek z ich wypadku. Pokazał je dopiero gdy obydwaj wysiedli ze swoich bolidów i upewnił się, że nie odnieśli żadnych obrażeń. Na torze, z powodu dużej liczby części, które odpadły od bolidów, musiał pojawić się samochód bezpieczeństwa.

Zobacz wideo Kubica coraz lepiej czuje się w Alfie Romeo! Ekipa Polaka ma jednak spory problem

Od początku rywalizacji prowadzi Lewis Hamilton, który ma bezpieczną przewagę nad Valtterim Bottasem i Maxem Verstappenem. Wcześniej z rywalizacji musiał wycofać się Carlos Sainz, który z powodu awarii wydechu nie pojawił się nawet na starcie wyścigu o GP Belgii.

Przeczytaj także:

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.