Sąsiedzi i ekolodzy chcą powstrzymać Lewisa Hamiltona przed nową inwestycją

Lewis Hamilton ma problem z sąsiadami po tym, jak postanowił przebudować swoją willę w Londynie. Posesja sześciokrotnego mistrza świata Formuły 1 jest wyceniana na 21 milionów funtów, a kością niezgody pomiędzy sąsiadami stała się dobudowa domku letniskowego w ogrodzie.

Według informacji opublikowanych przez "The Sun" sąsiedzi nie chcą zgodzić się plany mistrza Formuły 1. Uważają, że dodatkowy dom w ogrodzie Lewisa Hamiltona jest niepotrzebny, a argumentują to tym, że kierowca Mercedesa rzadko przebywa w swojej londyńskiej posesji.

Zobacz wideo Robert Kubica pędził 300 km/h po Warszawie! Zabawna wpadka Hamiltona w czasie dekoracji

Lewis Hamilton chce budować dom. Sąsiedzi protestują

Niemiecki "Blick" zauważa także, że do konfliktu o rozbudowę posesji dołączyli także ekolodzy, którzy zaznaczają, że podczas realizacji projektu wycięte zostaną zdrowe drzewa. Według informacji podanych przez media niektórzy sąsiedzi uznali, że plan rozbudowy działki związany jest z "inwestycją dla zysku kapitałowego".

Media podają, że sąsiedztwo Brytyjczyka apeluje o wstrzymanie budowy domku letniskowego. Jest to już kolejny raz, kiedy Lewis Hamilton spotyka się z problemami związanymi z planem zagospodarowania przestrzeni w ogrodzie. Wcześniej na budowę nie zgadzali się mieszkający nieopodal artyści, którzy uznali, że domek zasłoni im naturalne światło i uniemożliwi pracę.

Lewis Hamilton posiada kilka posesji w różnych miejscach na świecie. Dziennik "The Sun" za ulubione miejsca kierowcy Formuły 1 uważa penthouse w Nowym Jorku wart 32 mln funtów oraz posiadłość w Monako.

Więcej o: