Kontrowersyjny przepis da przewagę dwóm zespołom. Ekipa Roberta Kubicy na tym straci

Luka w przepisach na sezon 2021 pozwoli ekipom Racing Point i AlphaTauri na wprowadzenie znaczących poprawek do bolidów bez konieczności korzystania z tokenów, na czym ucierpią m.in. Haas i Alfa Romeo.

Kontrowersyjny zapis został przegłosowany w pakiecie poprawek przyjętych w związku z kryzysem spowodowanym pandemią koronawirusa. Wśród zatwierdzonych zmian znalazło się między innymi obniżenie limitu budżetowego do 145 milionów dolarów. Uwagę na jeden z artykułów zwrócono dopiero w ostatnim czasie w związku z wysoką formą Racing Point.

Zobacz wideo "Atomowe okrążenia Lando Norrisa". Niesamowita końcówka wyścigu

Przed startem sezonu 2020 zdecydowano się na zamrożenie rozwoju homologowanych części do końca 2021 roku, dążąc w ten sposób do ograniczenia wydatków. Zgodnie z regulaminem każdy z zespołów otrzymał po dwa tokeny, które może przeznaczyć na rozwój wybranych obszarów bolidu.

Do środy stajnie muszą poinformować FIA o tym, w jaki sposób zamierzają wykorzystać tokeny. W późniejszym terminie każda ze stajni ma obowiązek dostarczyć organowi zarządzającemu pełne detale planów rozwojowych.

Jeśli ekipa będąca klientem dokonuje zakupu części od zespołu, który wykorzystał token na jej rozwój, to sama także traci token. Jednakże zespoły klienckie, które korzystają obecnie z części z sezonu 2019, mogą zacząć wykorzystywać części z sezonu 2020, używane przez zespoły partnerskie, bez poświęcania własnych tokenów.

Według przepisów technicznych na sezon 2021, "jeśli zespół obecnie używający części z 2019 roku, chce przejść na części w specyfikacji 2020 na sezon 2021, to zmiana ta będzie akceptowana bez użycia jakichkolwiek tokenów".

Kontrowersyjny przepis da przewagę Racing Point i Alpha Tauri

Racing Point korzysta obecnie ze skrzyni biegów Mercedesa z 2019 roku. Zgodnie z regulaminem, będzie mogła więc pozyskać aktualną przekładnię Srebrnych Strzał bez użycia żetonów. Co więcej zespół, który od kolejnego sezonu będzie startował w mistrzostwach jako Aston Martin, może także pozyskać od Mercedesa inne kluczowe elementy bolidu, takie jak zawieszenie, układ hydrauliczny, kierowniczy i hamulcowy. Pomimo tego nadal będzie dysponował dwoma tokenami, które zadysponuje według własnego uznania na rozwój innych obszarów bolidu na sezon 2021.

W podobnej sytuacji znajduje się AlphaTauri. Zespół z Faenzy także może wymienić skrzynię biegów oraz inne elementy bolidu na specyfikację 2020, stosowaną obecnie przez Red Bull Racing.

Z podobnego przywileju nie mogą skorzystać klienci Ferrari - Haas i Alfa Romeo. Stajnie te już teraz korzystają bowiem z aktualnych części zaprojektowanych i dostarczonych przez team z Maranello. Szef Ferrari - Mattia Binotto nie krył rozczarowania regulaminowymi zastrzeżeniami systemu tokenów.

- Ten system został wdrożony wraz z zamrożeniem rozwoju. Nie ulega wątpliwości, że układ ten jest pewnego rodzaju kompromisem, przy całej obecnej sytuacji po pandemii COVID-19. Nie możemy być w pełni usatysfakcjonowani, ponieważ jeśli spojrzymy na to, gdzie obecnie znajduje się Ferrari, to chcielibyśmy pełnego i nielimitowanego rozwoju. Rozumiemy jednak tę kwestię. Często mówiliśmy, że jest to element pakietu kompromisów, które zdecydowaliśmy się przyjąć w ostatnim okresie - powiedział Binotto.

Szef Ferrari: Moim zdaniem to niesprawiedliwe

- Znając naszą sytuację kierowaliśmy się odpowiedzialnością za całą Formułę 1. Mamy to co mamy. Wybraliśmy nasze tokeny. Jest jeden punkt, nad którym nadal debatujemy. Myślę, że nie jesteśmy w pełni zadowoleni z tego, że są zespoły, które będą mogły bezkarnie przejść z pakietu 2019 na 2020 - dodał. - Moim zdaniem byłoby to niesprawiedliwe, gdyż wszyscy powinni mieć do dyspozycji dwa tokeny. Mamy tylko dwa żetony i te zasady powinny obowiązywać każdy z zespołów - zakończył Binotto.

Dyrektor wykonawczy Renault - Marcin Budkowski popiera system tokenów, ale zgodził się z Binotto, iż luka w regulacjach nie zapewnia sprawiedliwych warunków konkurencji.

- System tokenów to zło konieczne, byśmy w ogóle mogli kontynuować rywalizację w obecnej sytuacji. To składowa decyzji o zamrożeniu rozwoju bolidów przed kolejnym sezonem. Jesteśmy zadowoleni z samego systemu. Wciąż staramy się określić te obszary, na które chcielibyśmy przeznaczyć nasze żetony. Mamy jeszcze kilka dni, w trakcie których trzeba będzie podjąć decyzję - podkreślił Budkowski.

- Poprę jednak poglądy Mattii. System ma niestety pewne wady. Istnieje luka, która pozwala kilku zespołom na osiągnięcie korzyści. To kwestia, o której rozmawialiśmy z FIA i innymi zespołami. Mamy nadzieję, ze zostanie ona rozwiązana - zakończył.

Więcej o F1 przeczytasz na f1wm.pl.

Przeczytaj także: