Lewis Hamilton został ukarany przez kibiców! Nagranie wszystko wyjaśnia

Fani pomogli Red Bullowi w ukaraniu Lewisa Hamiltona. Sędziowie nie zauważyli, że Brytyjczyk zlekceważył żółtą flagę. Na pomoc przyszli kibice, którzy rozpowszechnili specjalne nagranie.

Zespół Red Bull Racing złożył przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Austrii protest w odniesieniu do decyzji sędziów. Ci po kwalifikacjach zdecydowali się nie karać Lewisa Hamiltona, który miał nie zauważyłć żółtych flag ostrzegających o wypadku Valtteriego Bottasa. Brytyjczyk przekonywał, że nie dostrzegł ich z powodu kurzu, jaki unosił się nad torem.

Zobacz wideo F1 ruszyła! Z opóźnieniem z powodu pandemii:

Internauci szybko wychwycili, że Hamilton nie ma racji. Dotarli do nagrania z jego bolidu, na którym widać, że aktualny mistrz świata łatwo mógł zauważyć flagi. Nie może się więc w ten sposób tłumaczyć i powinien zmniejszyć prędkość. Nagranie zaczęło się rozpowszechniać po internecie. Zespół Red Bull postanowił z niego skorzystać w rozmowach z sędziami. Dało to efekt, bo na starcie Hamilton został ostatecznie cofnięty o trzy miejsca. 

Fani pomogli w ukaraniu Lewisa Hamiltona

- Nagranie pokazało wyraźnie, że żółte flagi były widoczne. Podobnie było w Meksyku, gdy Max Verstappen spadł z pole position za zignorowanie ostrzeżeń. Poprosiliśmy FIA o ponowne przeanalizowanie - przyznał Christian Horner, szef Red Bulla, cytowany przez Motorsport.

Horner dodał, że sędziowie mieli przyznać, że nie widzieli wcześniej tego materiału. - Po przyjrzeniu się temu decyzja była dla nich bardzo łatwa - dodał. Hamiltona ukarano i musiał ruszać do wyścigu z piątej pozycji. Na linię metry przyjechał jako drugi, ale z powodu kolejnej kary - tym razem za spowodowanie kolizji z Alexandrem Albonem - ostatecznie zajął czwarte miejsce.

Wyścig o GP Austrii, inaugurujący nowy sezon F1, wygrał Valtteri Bottas (Mercedes). Podium uzupełnili Charles Leclerc (Ferrari) i Lando Norris (McLaren), dla którego było to pierwsze podium w karierze. 

Przeczytaj też: