Sędziowie zmienili zdanie! Lewis Hamilton ukarany. Nie wystartuje z drugiego pola

Lewis Hamilton wyruszy do Grand Prix Austrii z piątego pola. Po rewizji werdyktu sędziów z pierwszego rzędu do wyścigu wyruszą Bottas i Verstappen.

Incydent był badany dwukrotnie. Po sobotniej analizie sędziowie uznali, że Hamilton w jednym momencie mógł ujrzeć zarówno żółte flagi jak i zielony panel świetlny. Wobec kierowcy Mercedesa nie podjęto w tej sprawie żadnych działań.

Zobacz wideo "Życie kierowców F1 będzie wyglądało zupełnie inaczej. Powrót do gokartów"

W niedzielę werdykt ten zakwestionował Red Bull, który przedstawił materiał z kamery 360°, wykazujący, iż Hamilton rzeczywiście widział święcący na żółto panel led, informujący o niebezpieczeństwie na torze. Tym razem sędziowie podjęli decyzję o ukaraniu zawodnika ze Stevenage cofnięciem na starcie o 3 pozycje. Dodatkowo na jego konto trafiły 2 punkty karne.

Hamilton będzie musiał wyruszyć do inauguracyjnego wyścigu sezonu z piątego pola. W rezultacie w pierwszej linii obok Bottasa ustawi swój bolid Max Verstappen z Red Bulla. W drugim rzędzie znajdą się Lando Norris (McLaren) i Alex Albon (Red Bull).

Sobotnia decyzja sędziów wywołała falę negatywnych reakcji wśród kibiców. Niektórzy z nich zastanawiali się, jak można było nie zauważyć żółtej flagi albo nie zareagować na kurz, który pojawił się na torze po wypadnięciu Bottasa. "To tylko pokazuje, że sędziowie nigdy nie skrzywdzą Hamiltona"; "Chłopiec z plakatów Hamilton nie dostał kary, bo jego nie obowiązują zasady" - pisali. Byli też tacy, którzy próbowali go bronić. "Zielone światło po prawej stronie mogło go zmylić" - argumentowali.

Przeczytaj także:

Więcej o: