Mercedes znów najszybszy! Znakomita dyspozycja potwierdzona

Lewis Hamilton potwierdził znakomitą dyspozycje Srebrnych Strzał, ustanawiając najlepszy rezultat w sobotnim treningu przed kwalifikacjami do GP Austrii. Za urzędującym czempionem F1 zajęcia ukończyli Valtteri Bottas i Max Verstappen.

W sobotę na niebie próżno było szukać ciężkich ciemnych chmur - panowała słoneczna pogoda, a na torze nie widać było żadnych śladów wilgoci. Brakowało tylko jednego: kibiców, którzy w sobotę tłumnie zapełniliby trybuny i wzgórza Red Bull Ringu.

Zobacz wideo "Życie kierowców F1 będzie wyglądało zupełnie inaczej. Powrót do gokartów"

Pierwszy kwadrans upłynął dość leniwie. Przez większość czasu uwaga realizatorów koncentrowała się na kierowcach McLarena, a głównie Carlosie Sainzu, który otworzył dzień wynikiem 1:06,307, osiągniętym na pośredniej mieszance.

Kilka minut później zdecydowanie lepszy rezultat wykręcił Sebastian Vettel. Niemiec rozpoczął realizację programu od przejazdu na miękkiej mieszance, odnotowując przy tym wynik 1:05,159s, który wtedy dawał mu pierwszą lokatę. Drugie miejsce zajmował Bottas - Fin miał jednak w swoim bolidzie "żółte" Pirelli PZero. Leclerc, który podobnie jak zespołowy kolega używał miękkiego ogumienia, był piąty.

Około 12:20 szybszy przejazd na pośrednich oponach zaliczył Verstappen. Holender stracił pół sekundy do Vettela i dwie dziesiąte do Bottasa. Lider Red Bulla plasował się na czwartym miejscu, ustępując jeszcze Danielowi Ricciardo. Wtedy jednak do głosu doszedł Hamilton, który z twardą mieszanką uzyskał rezultat 1:05,140s, spychając Vettela na P2.

Niedługo później sesja została przerwana po kraksie Nicholasa Latifiego, który rozbił przód swojego Williamsa, uderzając w bariery na wyjeździe z pierwszego zakrętu. Tuż po wyjściu z wirażu reprezentant stajni z Grove stracił panowanie nad kierownicą i nie miał żadnych szans na ratunek przed uderzeniem. Przerwa potrwała około dziesięciu minut.

Po jej wznowieniu Mercedes nie przeszedł na miękką mieszankę, ale zdecydował się na kolejne przejazdy na pośredniej. Kierowcy Ferrari, którzy ewidentnie zaczynali przygotowania do symulacji czasówki, wykorzystali "czerwone" PZero i przesunęli się na dwie czołowe pozycje w klasyfikacji. Leclerc był pierwszy (1:04,703). Vettel tracił do niego około 0,15s.

Kilka chwil później sytuacja w czołówce wróciła do normy. Hamilton i Bottas także otrzymali miękkie opony: Hamilton znów miał przy swoim nazwisku P1, legitymując się wynikiem na poziomie 1:04,130s. Bottas tracił do kolegi z zespołu 0,147s. Rezultat Vettela był o blisko sześć dziesiątych sekundy gorszy od lidera tabeli.

Niemiec spadł zresztą wkrótce na siódmą lokatę. Verstappen finiszował FP3 jako najszybszy spośród rywali Mercedesa (+0,3s straty do Hamiltona). Czwarty był Perez, piąty Leclerc a szósty Albon. Tym razem kierowcy McLarena i Williamsa zajęli pozycje od dziesiątej do trzynastej. Zdecydowanie lepsze tempo niż w piątek zaprezentowali zawodnicy AlphaTauri. Rozczarowaniem nadal była jednak dyspozycja Alfy Romeo: Giovinazzi był osiemnasty a Raikkonen dziewiętnasty.

Więcej o F1 przeczytasz na f1wm.pl.

Przeczytaj także:

Więcej o:
  • F1. Klasyfikacja MŚ kierowców

    lp. zawodnik punkty
    1 Lewis Hamilton 413
    2 Valtteri Bottas 326
    3 Max Verstappen 278
    4 Charles Leclerc 264
    5 Sebastian Vettel 240
    6 Carlos Sainz 96
    7 Pierre Gasly 95
    8 Alexander Albon 92
    9 Daniel Ricciardo 54
    10 Sergio Perez 52
    11 Lando Norris 49
    12 Kimi Raikkonen 43
    13 Daniił Kwiat 37
    14 Nico Hulkenberg 37
    15 Lance Stroll 21
    16 Kevin Magnussen 20
    17 Antonio Giovinazzi 14
    18 Romain Grosjean 8
    19 Robert Kubica 1
    20 George Russell 0

  • F1. Klasyfikacja MŚ teamów

    lp. team punkty
    1 Mercedes 739
    2 Ferrari 504
    3 Red Bull Racing Honda 417
    4 McLaren Renault 145
    5 Renault 91
    6 Scuderia Toro Rosso Honda 85
    7 Racing Point BWT Mercedes 73
    8 Alfa Romeo Racing Ferrari 57
    9 Haas Ferrari 28
    10 Williams Mercedes 1