Mick Schumacher opowiedział o swoim ojcu. "Używałem innych nazwisk"

- Nie patrzyłem na niego jak na "najlepszego kierowcę na świecie", tylko jak na swojego ojca - o Michaelu Schumacherze, w rozmowie ze "Sport Bildem" powiedział jego syn, Mick, którzy poszedł w ślady ojca, rozpoczynając karierę kierowcy wyścigowego.

Zaledwie sześć dni pozostało do rozpoczęcia rywalizacji w Formule 2. Rywalizacji, która w weekend 3-5 lipca odbędzie się na Red Bull Ringu w austriackim Spielbergu. Wśród kierowców, którzy wezmą udział w rywalizacji znajdzie się Mick Schumacher, zawodnik Prema Powerteam. 21-letni Niemiec to syn legendarnego Michaela Schumachera, jednego z najlepszych kierowców wyścigowych w historii. - Chcę świętować z całym zespołem zwycięstwo w F2. Później chce wygrać w F1. Nie przestanę walczyć, dopóki tego nie osiągnę - powiedział Mick w rozmowie ze "Sport Bildem".

Zobacz wideo "Życie kierowców F1 będzie wyglądało zupełnie inaczej. Powrót do gokartów"

Mick Schumacher opowiedział o ojcu: "Nie patrzyłem na niego jak na "najlepszego kierowcę na świecie"

Schumacher w rozmowie z niemieckimi dziennikarzami opowiedział nie tylko o swoich celach, ale także o tym jak radził sobie w przeszłości i jak radzi sobie teraz z presją, która ciąży na nim ze względu na nazwisko. - Na początku używałem innych nazwisk. Dzięki temu nie byłem rozpoznawany i mogłem spokojnie pracować i się rozwijać - przyznał 21-latek. - Teraz presji już nie czuję. Noszenie nazwiska Schumacher mnie nie przytłacza. Stres, który odczuwam podczas wyścigu, ma związek tylko z oczekiwaniami i chęcią poprawienia tego, co robię źle - dodał.

Mick przyznał także, że ojciec przekazał mu wiele cennych lekcji. Nie uważa jednak, by one same zapewniły mu sukcesy. - Nie patrzyłem na niego jak na "najlepszego kierowcę na świecie", tylko jak na swojego ojca - powiedział. 

Michael Schumacher w ciężkim stanie od siedmiu lat

Mimo, że Mick niebawem rozpocznie rywalizację w F2, jego ojciec nie będzie mógł śledzić jej dokładnie. W 2013 roku uległ on bowiem fatalnemu wypadkowi podczas jazdy na nartach. Tuż po nim został wprowadzony w stan śpiączki, z której został wybudzony dopiero po pół roku. Od tamtej pory informacje dotyczące stanu jego zdrowia są pilnie strzeżone przez jego rodzinę. Wiadomo jednak, że jest on ciężki.

Przeczytaj także: