Lewis Hamilton mocno krytykuje Donalda Trumpa. "Chowa się w swoim bunkrze"

"Gdy naród potrzebuje lidera, Donald Trump wyłącza światła i chowa się w swoim bunkrze" - grafikę z takimi słowami na swoich mediach społecznościowych zamieścił Lewis Hamilton. Gwiazda F1 odniosła się do sytuacji w USA po śmierci George'a Floyda.

George Floyd zmarł w Minneapolis 25 maja. Był on duszony kolanem przez funkcjonariusza, który pomimo ostrzeżeń o problemach z oddychaniem ze strony czarnoskórego mężczyzny długo go nie uwalniał. Floyd został odwieziony do szpitala, gdzie zmarł. Mieszkańcy rozpoczęli protesty przeciwko policjantom, którym później pozostawiono zarzuty. Pokojowe manifestacje szybko przerodziły się jednak w zamieszki, które wybuchły także w innych miastach. 

"To jest obrazek, który definiuje Trumpa. 100 tys. zmarłych, 40 mln bezrobotnych, miasta atakowane przez agresywną policję. Gdy naród potrzebuje lidera, Donald Trump wyłącza światła i chowa się w swoim bunkrze" - to przeczytaliśmy na grafice, którą w mediach społecznościowych zamieścił zawodnik F1, Lewis Hamilton.

Lewis Hamilton o Donaldzie TrumpieLewis Hamilton o Donaldzie Trumpie instagram.com/lewishamilton

Wsparcie swojemu zawodnikowi udzielił m.in. team Mercedesa. "Stoimy razem z tobą, Lewis, Tolerancja jest podstawą funkcjonowania naszego zespołu. Jesteśmy bogaci dzięki różnorodności pod wieloma względami. Przyjmujemy do siebie ludzi wszystkich ras, kultur, religii, filozofii i stylów życia. Potępiamy wszelkie formy dyskryminacji i pracujemy razem, by przyspieszyć zmiany. Jesteśmy też głęboko zasmuceni ostatnimi wydarzeniami i mamy nadzieję, że wkrótce one osłabną" - czytamy w komunikacie.

Czytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androidai na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .