Charles Leclerc był tak zaaferowany, że zapomniał o swojej dziewczynie. Wpadła na genialny pomysł [WIDEO]

Charles Leclerc był tak zaaferowany ściganiem w wirtualnym symulatorze, że nie usłyszał, jak jego dziewczyna próbuje się dostać do mieszkania. Ta wpadła na genialny pomysł. Wykupiła subskrypcję na Twitchu, by na czacie napisać wiadomość do swojego chłopaka.

Charles Leclerc nie ma ostatnio zajęć związanych z wyścigami F1, bo te zostały odwołane aż do 5 lipca. Kierowca Ferrari mocno udziela się jednak w wyścigach wirtualnych. I te mogły być przyczyną małej sprzeczki z jego dziewczyną. Całą historię monakijczyk przytoczył na Twitterze. 

Dziewczyna Leclerca wykupiła subskrypcję na Twitchu, żeby przekazać wiadomość

Moja dziewczyna musiała wykupić subskrypcję mojego konta na Twitchu, żeby mnie zapytać, czy mogę jej otworzyć drzwi. Czekała 25 minut na dole, ponieważ nie słyszałem dźwięku telefonu. Miałem założone słuchawki i byłem bardzo skoncentrowany na moim wyścigu - napisał rozbawiony kierowca Ferrari na swoim Twitterze. 

Zobacz wideo

Po czym zażartował: - Szkoda, że wykupiła subskrypcję tylko na jeden miesiąc. Cała historia jest prawdziwa, a dziewczyna faktycznie napisała - "Otwórz mi". Całe zdarzenie i reakcję kierowcy można obejrzeć tutaj: 

Ostatnio głośno było o Ferrari także z innego powodu. Z drużyny odchodzi Sebastian Vettel, a jego miejsce zajmie wkrótce Hiszpan, Carlos Sainz, który do tej pory jeździł w McLarenie. -Bycie Twoim zespołowym kolegą było zaszczytem. Mieliśmy kilka mocnych momentów na torze. Niektóre były dobre, inne mogły się lepiej zakończyć, ale zawsze pokazywaliśmy szacunek - napisał kilka dni temu Leclerc.

Przeczytaj także:

Więcej o: