Sport.pl

Robert Kubica pierwszy raz tak szczerze i bardzo krytycznie o Williamsie. Sam też czuje się współwinny

- Jako grupa ludzi, włączając w to mnie, przez te dwa lata nie zrobiliśmy wystarczająco dobrej roboty z Williamsem - powiedział Robert Kubica w rozmowie z gptoday.net.

- Byłem z Williamsem związany równo 24 miesiące. Tymczasem wystarczy postawić obok mnie George'a Russella i on powie to samo na temat samochodu, co ja - przyznał Robert Kubica w szczerej rozmowie z gptoday.net. - Jako grupa ludzi, włączając w to mnie, przez te dwa lata nie zrobiliśmy wystarczająco dobrej roboty z Williamsem - dodał.

Kubica nie ukrywa, że liczył, iż Williamsowi szybciej uda się wyjść z kryzysu. - Z mojego punktu widzenia powinniśmy byli zareagować znacznie wcześniej na kłopoty. Zamiast tego panowało myślenie, że nie mamy żadnych problemów - podkreślił Kubica.

Po czym dodał: - Wystarczy spojrzeć na pierwsze pięć okrążeń Williamsa z GP Abu Zabi. Widać jak na dłoni, że zmarnowaliśmy ostatnie 24 miesiące. Mówię tu o wszystkich, o całej grupie ludzi, bo ja też jednak byłem związany z Williamsem od dłuższego czasu. I jest to moje największe rozczarowanie.

Robert Kubica przyznał, co teraz jest dla niego priorytetem:

Robert Kubica: To był bardzo owocny test. Jestem pozytywnie zaskoczony

Kubica w czwartek i piątek jeździł samochodem BMW z serii DTM. Z nieoficjalnych danych (testy nie są transmitowane i nie mamy dostępu do oficjalnych wiadomości) wynika, że Polak spisał się dobrze, a jego tempo w piątek było lepsze niż w czwartek (czyli podczas pierwszego dnia testów).

- Z pewnością był to bardzo owocny test. Pierwszy raz jeździłem nową generacją samochodów DTM. Było wiele rzeczy do nauki i wiele rzeczy do odkrycia, bo to oczywiście coś innego niż to, do czego przywykłem w poprzednich latach. Kilka rzeczy w samochodzie DTM pozytywnie mnie zaskoczyło. Na pierwszych okrążeniach od razu poczułem się komfortowo, a tego zawsze poszukuje kierowca podczas testowania i odkrywania nowych samochodów. Jeśli czujesz się komfortowo i pewnie, to jeździsz szybciej i życie robi się łatwiejsze - mówił Kubica po drugim dniu testów.

Więcej o:
  • F1. Klasyfikacja MŚ kierowców

    lp. zawodnik punkty
    1 Lewis Hamilton 413
    2 Valtteri Bottas 326
    3 Max Verstappen 278
    4 Charles Leclerc 264
    5 Sebastian Vettel 240
    6 Carlos Sainz 96
    7 Pierre Gasly 95
    8 Alexander Albon 92
    9 Daniel Ricciardo 54
    10 Sergio Perez 52
    11 Lando Norris 49
    12 Kimi Raikkonen 43
    13 Daniił Kwiat 37
    14 Nico Hulkenberg 37
    15 Lance Stroll 21
    16 Kevin Magnussen 20
    17 Antonio Giovinazzi 14
    18 Romain Grosjean 8
    19 Robert Kubica 1
    20 George Russell 0

  • F1. Klasyfikacja MŚ teamów

    lp. team punkty
    1 Mercedes 739
    2 Ferrari 504
    3 Red Bull Racing Honda 417
    4 McLaren Renault 145
    5 Renault 91
    6 Scuderia Toro Rosso Honda 85
    7 Racing Point BWT Mercedes 73
    8 Alfa Romeo Racing Ferrari 57
    9 Haas Ferrari 28
    10 Williams Mercedes 1

Komentarze (34)
Robert Kubica pierwszy raz tak szczerze i bardzo krytycznie o Williamsie. Sam też czuje się współwinny
Zaloguj się
  • rw1270

    Oceniono 3 razy 1

    Powiem tak - byl dziesiec lat temu obiecujacy kierowca Formuly 1, co wygral jeden wyscig, jeden raz zakwalifikowal sie na pierwszej pozycji. Wygladalo, ze byl na dobrej drodze, by dostac szanse na angaz w czolowym zespole fabrycznym: nie bylo to wcale pewne, ale nie wygladalo to zle, bo faktycznie dosc czesto osiagal wyniki powyzej mozliwosci bolidu. Byly pewne zastrzezenia, np. ze ma tendencje zarzynania silnikow i opon, ale to byly rzeczy do poprawienia, szczegolnie ze tamta Formula 1 miala tendencje rzadkiego wyprzedzania, wiec dobre miejsce startowe dawalo czesto dobre miejsce koncowe. No ale chlopakowi bylo za malo wrazen, bo wiadomo F1 to nuda, jest kilka wolnych weekendow, to moze sie pobawimy Fabia, albo Clio na polnych i asfaltowych drozkach, co takiego moze sie stac? No i sie stalo...
    Dziesiec lat rekonwalescencji, reka nie do konca wyleczona, ale generalna sprawnosc fizyczna przywrocona. No wiec teraz juz dorosly mezczyzna mowi, ze chce wrocic, szuka wszedzie wsparcia. Wielu mu kibicuje, wiekszosc jak ja, jest sceptyczna, ale niech probuje skoro chce. Widac, ze jednak forma i umiejetnosci juz nie te, bo Renault jednoznacznie go odrzuca po testach, kilku dobrze poinformowanych mowi, ze przyczyna jest brak utrzymywania stalego wysokiego tempa. Wyglada, ze nic z tego nie bedzie, zostal jeden zespol staczajacy sie w otchlan, poszukujacy frajerow do finansowania. Mowia mu, przyniesiesz wiecej forsy niz inni kandydaci, to ciebie wezmiemy. Sprawa wyglada beznadziejnie, bo w Polsce nikt nie jest sklonny do wyrzucania takich pieniedzy na zabawy milionerow na innych kontynentach i nie ma miedzynarodowej firmy, ktora moglaby skorzystac z umieszczenia logo na bolidzie jezdzacym gdzies w Emiratach, czy Australii. Jeszcze Ferrari mu proponuje uczciwa prace przy rozwoju, na symulatorze. No ale wylazly tasmy. Szybciutko firma "sie znalazla", by te tasmy przykryc. No i marzenie sie spelnilo. Oczywiscie zespol okazal sie mieszanina amatorow i oszustow, a do tego nasz bohater okazal sie slabszy od nowicjusza. Owszem, tego nowicjusza to moze i troche forowano, bo wiadomo chlopak ma przyszlosc, a rzesze fanow naszego bohatera ukulo teorie spisku masonsko-niemiecko-angielsko-watykansko-lewacko-zydowskiego, bo w koncu zawsze lepiej zyc w przeswiadczeniu, ze to inni sa winni. Nasz bohater, przedstawiany w naszych mediach jako niemal geniusz mechaniki i rozwoju bolidu na pytania czemu tak mu slabo idzie, generalnie odpowiadal eeee..... slizga mi sie, nie da sie jezdzic, eeee.... Szefowie zespolow, prawdziwi fachowcy sa pod tak wielkim wrazeniem, ze juz tylko jeden slaby zespol powiedzial, ze owszem wezmie forse i da mu siedzenie w symulatorze (rok temu Ferrari chcialo zaplacic za jego prace, teraz inni chca pieniedzy, by go wpuscic na tereny zakladow).

    Hostoria dosc smutna. Przez chwile mozna bylo nawet przymknac oko na te miliony i sie ucieszyc, ale po trzecim-czwartym wyscigu bylo jasne, ze to byl wielki przewal. Ale sponsorowane teksty nadal ida, nawet dzisiaj. Zadnej powaznej analizy, chwytanie sie jakichs niewaznych rzeczy typu kilka dobrych startow, czy przypadkowy punkt, jako rzekomych oznak dobrej formy. Mnie osobiscie te wklejane posty trola Merllinka tez wkurzaja, bo moglby sie troche wysilic i chociaz poprawic blad. Ale to nie zmienia faktu, ze powrot Kubicy to byla niestety kompromitacja calego systemu. W normalnych czasach przestalby jezdzic gdzies po szesciu wyscigach, zastapiliby go rezerwowym ale miliony Orlenu utrzymywaly ten zenujacy spektakl o wiele za dlugo.

  • deutschearbeitmaschine

    Oceniono 3 razy 1

    Zysk Orlenu powinien być przeznaczony na dywidende dla udzialowcow a nie dla Kubicy. Co to ma być że kolejny rok Orlen nie wypłaca dywidendy a ładuje pieniądze na Monakijczyka polskiego pochodzenia !?

  • wnuczek_akowca

    Oceniono 5 razy -1

    Za mało bolidów rozbił?

  • farcry3

    Oceniono 21 razy -3

    Kasę przytulil, to teraz szczeka na poprzedników. Niedość, że cwaniaczek to jeszcze fałszywy.

  • tmaron

    Oceniono 18 razy 0

    W komentarze do informacji o Kubicy włączają się frustracji, którzy niewiele osiągnęli i żyją zazdrością do osiągnięć innych. Nigdy nie poradzicie sobie z zyciem dopôki nienawidzicie innych. Jak was nie interesuje temat zajmijcie się czymś innym co was pozytywnie nastroi. Będzie lepiej.

  • cezar85

    Oceniono 7 razy -5

    Kubicę rzucili, a @mierny-link śpi

  • jurand48

    Oceniono 14 razy -4

    Panie Roberciku słuchawki na uszy , joystick w rączkę / tą sprawną/…..bezpieczniejsza jazda , radocha podobna , środowisko naturalne odetchnie , same plusy !!!!

  • whiteshadow72

    Oceniono 20 razy -2

    Pan Kubica jest rezydentem i mieszkańcem
    Monako, czy płaci w Polsce podatki ? Jeżeli NIE płaci, to czemu Polska go wspiera finansowo ? Niech kolejne wygłupy na torze niepłnosprawnego wesołka finansującą krupierzy z kasyn a nie górnicy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX