Ekspert bez litości dla Kubicy po jego wypadku. "Amatorski błąd Polaka"

Robert Kubica miał wypadek podczas kwalifikacji do GP Japonii. Polak był wściekły i obwiniał swój zespół. - To był amatorski błąd Kubicy. Pojechał za szeroko w tym miejscu toru. Tam nie możesz wyjechać kołem ani centymetr poza asfalt - powiedział Jolyon Palmer z BBC.

Robert Kubica rozbił auto w kwalifikacjach. Może nie wystartować w GP Japonii. Polak nie rozpoczął nawet mierzonego okrążenia w kwalifikacjach, a już musiał się wycofać. Gdy wyjeżdżał na prostą startową, stracił panowanie nad bolidem i wpadł na barierki.

Kubica nie mógł uwierzyć, co usłyszał. Zobacz wideo z podsumowaniem GP Rosji:

Zobacz wideo

Rozbite auto nie nadawało się do użytku. Polak został sklasyfikowany na ostatnim miejscu w kwalifikacjach. Te musiały zostać chwilo przerwane po jego wypadku, by można było na torze Suzuki posprzątać części z jego bolidu.

- Wszystko ze mną w porządku, ale to chyba jakiś cholerny żart - powiedział Kubica w Eleven Sports zaraz po zakończeniu kwalifikacji. Z jego zdrowiem problemów nie ma, ale auto było w fatalnym stanie. Na szczęście mechanikom Williamsa udało się je naprawić przed wyścigiem, który ruszył o godz. 7 czasu polskiego.

Kubica wściekły na własny zespół

- Myślę, że parę czynników się złożyło na to. Niefortunna sytuacja. Cała saga tego wszystkiego zaczęła się przed kwalifikacjami, ale nie chciałbym o tym mówić. Dopiero rozpoczynałem mierzone okrążenie. Zabrakło 15 cm, by znaleźć się w zakręcie. Wiatr mi nie pomógł, ale parę rzeczy się wydarzyło, które nie powinny były - dodał Polak, obwiniając po części zespół z Grove o swój wypadek. Przyznał także w mocnych słowach: "Sami sobie szukamy guza, później to tak wygląda. Powinno się ułatwiać zadanie kierowcy, a nie utrudniać".

Ekspert Formuły 1: Amatorski błąd Kubicy

Inaczej oceniają to eksperci Formuły 1. Jolyon Palmer pracujący dla BBC w krytycznych słowach skomentował zachowanie Kubicy podczas kwalifikacji. - To był amatorski błąd Kubicy. Pojechał za szeroko w tym miejscu toru. Tam nie możesz wyjechać kołem ani centymetr poza asfalt - przyznał Palmer. Choć w Japonii mocno wieje, zdaniem Brytyjczyka nie miało to wpływu na wypadek Polaka. - Nie widziałem u niego żadnych śladów walki z autem - zaznaczył. I przekonywał: Mało prawdopodobne, że Williasm zdąży odbudować maszynę Kubicy. To był jego fatalny błąd. 

David Croft ze Sky Sports także powątpiewał, by Kubica mógł wystartować w GP Japonii. - Miejsce tego wypadku było dziwne, bo tuż przed wyjazdem na prostą. Uszkodzenia z tyłu i przodu samochodu są ogromne. Powtórki pokazały, że lekko wyjechał na trawę i stracił przyczepność. Mechanicy Williamsa będą musieli wykonać ogromną pracę, aby odbudować samochód na wyścig - powiedział Croft.