Kwalifikacje do GP Japonii nie odbędą się z powodu tajfunu? Organizatorzy przygotowali plan awaryjny

GP Japonii jest poważnie zagrożone z powodu tajfunu Hagibis, który kieruje się w stronę toru Suzuka. Zdaniem synoptyków, dotrze on nad tor w sobotę, przez co uniemożliwi rozegranie sesji kwalifikacyjnej. Z tego powodu organizatorzy przygotowali już plan awaryjny - przeniesienie ich na niedzielny poranek.

GP Japonii jest poważnie zagrożone. Najnowsze prognozy pogody sugerują, że w sobotę w okolice toru uderzy supertajfun Hagibis. Jak podaje Windy.com, żywioł osiągnął już 5. - najwyższą kategorię w skali Saffira – Simpsona. Już teraz generuje wiatr wiejący z prędkością 260 km/h - przekazali synoptycy.

Williams przekroczył kolejną granicę absurdu. Kubica nie mógł uwierzyć w to, co usłyszał [F1 SPORT #16]

Zobacz wideo

Synoptycy są zdania, że tajfun dotrze nad Suzukę - tor, gdzie odbyć ma się GP Japonii - w sobotę. Jeśli ich prognozy się sprawdzą, szanse na rozegranie wyścigu spadną niemal do zera, gdyż poza wiatrem, cyklon przyniesie ze sobą obfite opady deszczu, które mogą mieć realny wpływ na rywalizację kierowców Formuły 1. Po raz ostatni kierowcy ścigali się w Japonii w strugach deszczu w 2014 i skończyło się to tragicznym wypadkiem. Jules Bianchi zapadł po nim w śpiączce, a niecały rok później zmarł. Na poniższej mapie Windy możecie zobaczyć ścieżkę tajfunu Hagibis:

Kwalifikacje do GP Japonii nie odbędą się? Organizatorzy przygotowali plan awaryjny

Z tego powodu organizatorzy GP Japonii przygotowują plan awaryjny na wypadek, gdyby rozegranie sesji kwalifikacyjnej okazało się niemożliwe. Jeśli w sobotę nie uda się wyjechać na tor, walka o pozycje na starcie zostanie przeniesiona na niedzielę, na godz. 9:00 czasu japońskiego (2:00 czasu polskiego). Nie byłoby to nic nowego. Taka sama sytuacja miała już w miejsce w 2004 i 2010 roku. Wyścig miałby rozpocząć się zgodnie z planem, o 14:10 (7:10 w Polsce). Wszyscy jednak podkreślają, że plan może się w każdej chwili zmienić, ze względu na tajfun.

Więcej o: