Robert Kubica przesunięty na starcie wyścigu. Dyskwalifikacja rywala

Daniel Ricciardo został wykluczony z wyników kwalifikacji do Grand Prix Singapuru w związku ze złamaniem przepisów technicznych regulujących pracę MGU-K. Oznacza to, że kierowca Renault będzie musiał ruszać z końca stawki, a pozycję zyska dzięki temu m.in. Robert Kubica.

Kierownica F1 kosztuje ok. 60 tys. dolarów. Dlaczego?

Zobacz wideo

Australijczyk wywalczył w czasówce ósme pole startowe. Inspekcja przeprowadzona przez delegatów FIA po zakończeniu sesji wykazała jednak, że MGU-K oddał silnikowi więcej mocy niż pozwalają na to przepisy.

W dokumencie sygnowanym nazwiskiem delegata technicznego F1 - Jo Bauera, napisano: "W trakcie pierwszego bloku kwalifikacji w bolidzie numer 3 Daniela Ricciardo, doszło do przekroczenia limitu mocy MGU-K wynoszącego 120 kW, co stanowi złamanie artykułu 5.2.2 oraz zasad przedstawionych na diagramie przepływu energii znajdującym się w załączniku trzecim regulaminu technicznego F1 na sezon 2019".

Zespół bronił się dwoma argumentami. Po pierwsze podkreślał, że przekroczenie mocy było bardzo małe i nie zaowocowało wymiernymi korzyściami. Po drugie do przekroczenia doszło podczas drugiego najszybszego okrążenia Ricciardo w Q1. Zespół wyjaśnił także sędziom, w jaki sposób mogło dojść do złamania limitu. FIA uznaje jednak tę informację za poufną i nieistotną dla wydanej decyzji.

Po wysłuchaniu przedstawicieli zespołu i przeanalizowaniu dowodów sędziowie podjęli decyzję o wykluczeniu Ricciardo z wyników sesji kwalifikacyjnej. Powołali się przy tym na artykuł 1.2.2 Międzynarodowego Kodeksu Sportowego, który mówi, że jeśli okaże się, że bolid nie jest zgody z obowiązującymi przepisami technicznymi, nie powinien być przyjmowany argument opierający się na twierdzeniu, iż nie uzyskano korzyści w zakresie osiągów.

Kubica nie będzie startował ostatni

Ricciardo zostanie dopuszczony do wyścigu na podstawie czasów uzyskanych w trakcie sesji treningowych. Będzie musiał jednak zająć ostatnią pozycję na starcie. Dzięki temu w górę stawki przesunął się m.in. Robert Kubica, który będzie startował przedostatni. Więcej o F1 przeczytasz na f1wm.pl.