Kierowca, który brał udział w tragicznym wypadku, wybudzony ze śpiączki. Trwa walka o uratowanie nóg

Kierowca Juan Manuel Correa został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej, w którą wprowadzony został przez lekarzy po wypadku, do jakiego doszło przed trzema tygodniami na torze Spa podczas wyścigu Formuły 2. Jak przyznaje rodzina lekarze walczą teraz z czasem, aby uratować prawą nogę kierowcy.

Kierowca z wyobraźnią. Jechał bolidem F1 po czeskiej autostradzie

Zobacz wideo

Correa doznał rozległych urazów - w tym poważnych obrażeń nóg oraz płuc - po uderzeniu w bolid Anthoine'a Huberta w trakcie wyścigu Formuły 2 na torze Spa-francorchamps. Życia Francuza nie udało się uratować. W piątek w nocy rodzina Correi wydała komunikat, w którym można przeczytać: "Na dzień dzisiejszy Juan Manuel Correa jest odłączony od maszyny ECMO (odpowiada ona za ciągłe pozaustrojowe natlenianie krwi), aparatury podtrzymującej życie oraz wybudzony ze śpiączki farmakologicznej".

20-latek jest przytomny, ale jeszcze nie w pełni przebudzony. "Lekarze twierdzą, że z powodu przebywania w śpiączce przez ponad dwa tygodnie zakończenie procesu wybudzania zajmie jeszcze kilka dni. Przyznają także, że Juan Manuel jest wciąż narażony na komplikacje medyczne i pozostaje na oddziale intensywnej terapii. Jego stan zdrowia został zmieniony z krytycznego na poważny".

Trwa walka o uratowanie jego nóg

Teraz lekarze z Wielkiej Brytanii będą koncentrować się na uratowaniu nóg kierowcy. "Priorytety medyczne przenoszą się teraz z obszaru płuc na urazy nóg, do których doszło ponad dwa tygodnie temu. Nie zajęto się nimi jednak w pierwszej interwencji medycznej, przeprowadzonej w dniu wypadku".

"Lekarze walczą z czasem, aby przeprowadzić poważną operację w celu zminimalizowania ryzyka nieodwracalnych obrażeń prawej dolnej kończyny. Nie mogą jednak przystąpić do pracy, dopóki płuca Juana Manuela nie będą gotowe wytrzymać tak długą operację". Więcej o sportach moto przeczytasz na f1wm.pl.

Więcej o: