Robert Kubica o warunkach na GP Niemiec: "Do tej pory myślałem, że szaleństwem było co innego"

W szalonym wyścigu o GP Niemiec, którego nie ukończyło aż siedmiu kierowców, Robert Kubica wywalczył pierwszy punkt w tegorocznym sezonie F1. Po zakończeniu toczącej się w fatalnych warunkach atmosferycznych rywalizacji na torze Hockenheimring, polski kierowca nie ukrywał, że ściganie w Niemczech było ekstremalnie trudnym zadaniem. "Nie miałem pojęcia, gdzie się znajduję" - przyznał Kubica.
Zobacz wideo

Po szalonym wyścigu o GP Niemiec Robert Kubica mógł zapisać na swoim koncie pierwszy punkt w tym sezonie Formuły 1. Polski kierowca zameldował się na mecie na 12. miejscu, jednak później awansował o dwie pozycje w wyniku kary przyznanej kierowcom Alfy Romeo - Kimiemu Raikkonenowi i Antonio Giovinazziemu.

F1. Robert Kubica o fatalnych warunkach podczas GP Niemiec: "Nie miałem pojęcia, gdzie się znajduję"

W niedzielę na torze Hockenheimring panowała fatalna aura - kierowcy musieli zmagać się przede wszystkim z ulewnym deszczem. Po raz ostatni, Kubica jechał w tak niekorzystnych warunkach atmosferycznych przed dziewięcioma laty, podczas GP Korei: "Podczas wyścigu w Niemczech miałem problemy z przyczepnością i z tym, by utrzymać bolid na torze. Jednak uważam, że mimo wszystko była to dla mnie cenna lekcja. Dziewięć lat, jakie minęły od ostatniego wyścigu w deszczu, to szmat czasu, ale wciąż uważam, że kierowca przede wszystkim powinien zachować w takiej sytuacji zimną głowę. Nie możesz oglądać się naokoło, na szybsze samochody, tylko musisz utrzymać swoje tempo" - ocenił Kubica, cytowany przez serwis racefans.net.

"Zapomniałem już, jak wiele wody wylatuje spod opon i jak słaba jest widoczność. Do tej pory myślałem, że szaleństwem jest jazda w nocnych odcinkach rajdowych, gdzie dochodzi jeszcze mgła. Choć wtedy możesz jeszcze cokolwiek przed sobą zobaczyć, a poza tym masz notatki, które pomagają ci w ustaleniu kierunku jazdy. W Niemczech pierwsze okrążenie było niezwykle trudne. Nie miałem pojęcia, gdzie się znajduję. Musiałem jechać zachowawczo, podobnie jak pozostali uczestnicy wyścigu - dodał kierowca Williamsa