Kierowcy F1 dążą do poprawy ścigania. "Wyznaczyliśmy cztery punkty do poprawy"

We wtorek w Genewie kierowcy F1 przedstawili czteropunktowy plan uzdrowienia Formuły 1. Sebastian Vettel zaznacza jednak, że nadeszła pora, aby od słów przejść do czynów.
Zobacz wideo

Podczas ostatnich rozmów w sprawie przepisów na sezon 2021, kierowców reprezentowali Sebastian Vettel i Romain Grosjean, którzy pełnią kierownicze funkcje w GPDA (Stowarzyszeniu Kierowców Grand Prix).

Grosjean: Wyznaczyliśmy cztery punkty do poprawy

- Wyznaczyliśmy cztery główne punkty: opony, aerodynamika, masa bolidów oraz nierówności pomiędzy nagrodami finansowymi otrzymywanymi przez zespoły. Jeśli uda nam się uporządkować te kwestie, rywalizacja stanie się o wiele bardziej ekscytująca - wyjaśniał Grosjean. Kierowca Haasa zwrócił także uwagę na związek występujący pomiędzy oponami, aerodynamiką i masą bolidów. - Gdy debiutowałem w F1 w 2009 roku, bolidy ważyły 605 kilogramów. Dzisiaj mają ponad 740. Naprawdę czujemy tę różnicę. To 140 kilogramów - dodał Francuz.

- W wolnych zakrętach bolidy sprawiają wrażenie ociężałych. Przemilczę już start wyścigu, gdy kontrolujemy maszyny o masie 805 kilogramów, ze względu na duży zapas paliwa. Uważamy, że jest to zbyt wiele dla Formuły 1 - powiedział Grosjean, który także podkreślił, że postulaty GPDA cieszą się pełnym poparciem prezesa FIA - Jeana Todta.

Vettel: Ktoś musi powiedzieć, co robimy

Sebastian Vettel dodał z kolei, że czas przejść do czynów. - Przedstawiliśmy nasz punkt widzenia. Zobaczymy, co się teraz stanie. Jeśli będziemy tylko debatować, to do niczego nie dojdziemy. Rozmowy, z których nic nie wynika po prostu nie mają sensu. Ktoś musi wstać i powiedzieć, co robimy. Właśnie dlatego jestem zadania, że w przyszłości Formuła 1 powinna znacznie uprościć cały proces decyzyjny - zaznaczył kierowca Ferrari.