Robert Kubica przygotował nagranie z okazji GP Niemiec. "Może w tym roku będzie lepiej?"

Robert Kubica przygotował specjalne nagranie dla kibiców Formuły 1, przed zbliżającym się Grand Prix Niemiec. Polak przyznał, że nie ma dobrych wspomnień związanych ze ściganiem na torze Hockenheim, ale liczy, że może w obecnym sezonie uda się odczarować ten obiekt.
Zobacz wideo

Robert Kubica przygotował z okazji Grand Prix Niemiec specjalnie nagranie, w którym wspomina swoje występy na torze Hockenheim, z którym jednak nie ma zbyt dobrych wspomnień. - Jestem stary, ale zarazem zbyt młody, żeby mieć okazję ścigać się na torze Hockenheim w starym układzie. Wcześniej byłem tu już kilkukrotnie, po raz pierwszy w 2003 roku, w europejskiej Formule 3. Ten obiekt nie wywołuje u mnie jakichś wielkich emocji. Nie posiadam z niego specjalnie dobrych wspomnień. Kto wie? Może w tym roku będzie lepiej? - powiedział Kubica w filmie opublikowanym przez zespół Williams w mediach społecznościowych.

Kubica: Mamy nowe części na Hockenheim

Kubica zwrócił także uwagę na fakt, że Williams przywiózł na Hockenheim kolejne poprawki do bolidu. - Mamy nowe części. Kontynuujemy pracę, którą rozpoczęliśmy na Silverstone. Zobaczycie kilka nowości. Oby dobrze działały. Jednak warunki pogodowe, bo ma być gorąco, sprawią, że trudno będzie ocenić wpływ poprawek na samochód. Mamy nadzieję, że uda się zobaczyć te same postępy, które dostrzegliśmy w tunelu aerodynamicznym. Dzięki temu możemy być bliżej rywali - dodał polski kierowca, który jako pierwszy otrzyma możliwość sprawdzenia nowych elementów.

Polak zwrócił także uwagę na fakt, że tor Hockenheim posiada wiele zróżnicowanych elementów, przez co wymaga wielkich umiejętności od kierowców F1. - Na tym torze mamy mieszankę wszystkiego. Ogromne prędkości, dwa pokonywane z wysoką prędkością zakręty i bardzo krótki pierwszy skręt. Jest też sporo zakrętów, które pokonuje się z niską prędkością. Jest mocne dohamowanie przed nawrotem, zakrętem numer 6, gdzie jest chyba największa szansa na manewr wyprzedzania. Ostatni sektor jest bardzo wymagający, zdradliwy. Wiele się tutaj dzieje za kierownicą bolidu - opisał tor Kubica.