F1. Fenomenalny początek Roberta Kubicy, ale potem dramatyczne tempo. Stracił prawie minutę do Russella!

Robert Kubica zajął w wyścigu o GP Kanady 18. miejsce, ostatnie wśród sklasyfikowanych kierowców, będąc wolniejszym od George'a Russella o blisko minutę. Dzięki karze dla Sebastiana Vettela (Ferrari), zwycięzcą został Lewis Hamilton (Mercedes).

Robert Kubica zaliczył fenomenalny start do wyścigu o GP Kanady, gdy awansował o 4 pozycje przed końcem pierwszego okrążenia. Na tym jednak skończyły się pozytywy związane z występem polskiego kierowcy, który zakończył rywalizację na ostatniej pozycji, tracąc blisko minutę nawet do swojego zespołowego partnera z Williamsa, George'a Russella.

Zobacz wideo

Robert Kubica stracił prawie minutę do Russella!

Tempo Roberta Kubicy podczas wyścigu było dramatyczne. Od początku wyścigu tracił do Russella ponad sekundę na okrążeniu, spadając na ostatnie miejsce już po pierwszych kilku kółkach. Po raz pierwszy zdublowany został na 12. okrążeniu. Dopiero w końcówce wyścigu był w stanie jechać swoim tempem, jednak jego strata do zespołowego partnera wynosiła wówczas już ponad minutę. Polak ostatecznie przegrał z Brytyjczykiem o ponad 54 sekundy, będąc trzykrotnie zdublowanym.

Zwycięzcą wyścigu został Lewis Hamilton (Mercedes), choć pierwszy linię mety przekroczył Sebastian Vettel (Ferrari). Niemiec otrzymał jednak karę doliczenia 5 sekund do końcowego wyniku oraz dwoma punktami karnymi do jego superlicencji, ze względu na niebezpieczny powrót na tor i blokowanie Brytyjczyka po swoim błędzie w 3. zakręcie, gdy nie zmieścił się w szykanie. Trzeci wyścig ukończył Charles Leclerc (Ferrari).

Więcej o: