Robert Kubica negatywnie ocenił swój powrót do F1. Zachwyca się za to Russellem

Robert Kubica był gościem Ziggo Sport, holenderskiej stacji telewizyjnej. Podczas programu "Formule 1 Cafe" stwierdził, że George Russell jest najlepszym partnerem zespołowym, jakiego miał do tej pory w Formule 1.

Trzeba zaznaczyć, że formuła programu jest nietypowa. Goście odpowiadają na pytania dziennikarzy używając jedynie stwierdzeń: "prawda" lub "fałsz". Polak otrzymał wiele pytań odnośnie obecnego sezonu. Sezonu, który nie idzie po jego myśli.

Zobacz wideo

Najciekawsze pytania, jakie otrzymał Kubica:

  • W najgorszych koszmarach śni mi się wypadek rajdowy z 2011 roku.
    Fałsz
  • Mój powrót do F1 idzie zgodnie z planem.
    Fałsz
  • Jestem w 100 proc. przygotowany fizycznie do startów w F1.
    Prawda
  • Russell i ja za każdym razem wyciskamy 100 proc. z samochodu. Nie powinno się nas winić za to, że jesteśmy ostatni
    Fałsz. Zawsze można coś robić lepiej.
  • Russell to dobry partner zespołowy. Najlepszy, jakiego miałem do tej pory.
    Prawda
  • Dajcie mi samochód Mercedesa, a będę wykonywać tak dobrą robotę jak Valtteri Bottas.
    Fałsz. Zawsze przecież może być lepiej.

Jeszcze do niedawna Robert Kubica przyjeżdżał na metę jako ostatni, ale w GP Monako Polak zajął 18. miejsce. Był to jego najlepszy występ w tym sezonie. Ruszając z ostatniego pola Polak już na starcie odrobił dwie pozycje, wyprzedzając George’a Russella oraz Antonio Giovinazziego. Kubica był też bliski wyprzedzenia Kimiego Raikkonena, a końcówkę wyścigu przejechał w tempie czołówki.

- Williams wciąż spogląda na Russella jako na kierowcę, który ma maksymalizować szanse na jak najlepszy wynik w kwalifikacjach oraz podczas wyścigu. Jednak w Monako Kubica po raz pierwszy pokazał, że jest w stanie podważyć tę decyzję. Jego postawa nie powinna jednak dziwić, bo pamiętamy przecież jak długą drogę przebył, by znaleźć się tu, gdzie jest po fatalnym wypadku - czytamy w tekście Marka Hughesa, eksperta Sky Sports.

Teraz będzie lepiej?

Williams zapowiada duże zmiany, które mają pomóc w osiąganiu lepszych wyników przez bolid zespołu F1. To wyczekiwana wiadomość przez Roberta Kubicę i George'a Russella.

Williams od początku sezonu zmaga się z bolidem, który jest zdecydowanie najsłabszy w stawce. Brytyjczycy jako jedyni nie zdobyli jeszcze żadnego punktu. Ostatnio wyniki - a nawet czasy przejazdów - minimalnie się polepszyły, ale nadal trudno oczekiwać, by zespół zdobył w tym sezonie jakiekolwiek punkty.

- Widać światełko w tunelu. Wiemy, że poprawienie osiągów bolidu musi trwać. Wykonujemy dużo dobrej pracy w garażach, której ludzie na razie nie widzą. Zespół aerodynamiczny wykonuje świetną robotę i w wyścigach w środkowej części sezonu powinno to przynieść znaczącą poprawę osiągów - powiedziała Claire Williams, szefowa brytyjskiego zespołu.