F1. Kimi Raikkonen przesadził ze świętowaniem po GP Chin. To nagranie podbija internet!

Kimi Raikkonen przesadził ze świętowaniem po zakończeniu wyścigu o Grand Prix Chin. Zawodnik Alfy Romeo był widziany, gdy wychodził z hotelu z kieliszkiem i butelką wody w ręce. Fiński kierowca zakończył niedzielną rywalizację na 9. miejscu.
Zobacz wideo

Kimi Raikkonen zakończył wyścig o GP Chin na 9. miejscu. Fiński kierowca był na tyle szczęśliwy ze swojego wyniku, że przesadził z alkoholem. Zawodnik Alfa Romeo był widziany, gdy wychodził z hotelu z kieliszkiem i butelką wody w ręce. W drodze do samochodu, szkło wypadło mu z ręki, ale Fin zupełnie się tym nie przejął.

Nie jest to pierwszy przypadek, gdy Kimi Raikkonen wydaje się być pijany. Podczas rozdania nagród na oficjalnej gali FIA (Międzynarodowej Federacji Samochodowej), wyszedł na scenę z szerokim uśmiechem, wykonując ekscentryczne gesty. Pojawiły się wówczas głosy, że Fin był pijany, choć niektórzy z obecnych na sali twierdzili, że fiński kierowca chciał tylko nadać kolorytu imprezie.

Raikkonen w swojej biografii przyznał, że alkohol pomaga mu się skoncentrować i odstresować. - Moje życie jest stresujące ze względu na wybrany zawód. Wiem, że trudno to innym zrozumieć, ale gdy wypiję, uspokajam się i oczyszczam głowę. Potem mogę startować w wyścigach bez żadnych obciążeń - napisał w książce.

Więcej o: