F1. Były mistrz świata krytykuje Williamsa. "Nie są już zespołem Formuły 1"

- Williams już nie jest zespołem wyścigowym - przyznał w rozmowie z "Le Journal de Montreal" Jacques Villeneuve, mistrz świata F1 z 1997 roku. Jego zdaniem team Roberta Kubicy stał się firmą nastawioną na zysk.
Zobacz wideo

Robert Kubica w wyścigu o Grand Prix Chin zajął 17. miejsce, a w klasyfikacji generalnej znajduje się na ostatniej, 20. pozycji. Polak od początku sezonu zwraca uwagę, że jeszcze nigdy nie czuł się tak źle podczas długich przejazdów jak w obecnym bolidzie Williamsa. - Nie miałem przyczepności. Tempo w wyścigu zawsze było moją mocną stroną, ale teraz nie mam go wcale. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje - grzmiał po rywalizacji na torze w Szanghaju.

Z kolei Jacques Villeneuve, mistrz świata z 1997 roku, zwraca uwagę, że fatalna forma Williamsa to efekt lat zaniedbań i złych decyzji. - Zarząd płaci za złe decyzje podjęte w ostatnich latach - powiedział na łamach "Le Journal de Montreal".

-To nie jest już zespół wyścigowy - krytykuje Williamsa Villeneuve. - To firma, która musi składać raporty na koniec roku i musi wykazać zysk, co właśnie zrobili. Więc wszystko dla nich jest w porządku. Ale jeśli firma zyskała 16 milionów dolarów w 2018 roku, oznacza to, że nie zainwestowali wystarczająco w zespół wyścigowy. Właściciel nie chce wygrywać w Formule 1, tylko osiągnąć najlepsze wyniki dla akcjonariuszy - powiedział Kanadyjczyk.

Powrót Roberta Kubicy to fatalna wiadomość

Świat F1 jest zachwycony powrotem Polaka, ale Jacques Villeneuve nie podziela tego entuzjazmu. - To oczywiście wielkie osiągnięcie. To, że Kubica wrócił po tak wielu latach, to niebywałe osiągnięcie. Ale myślę, że to fatalna wiadomość dla F1. Formuła 1 powinna być na szczycie, królewską kategorią. Jeśli ktoś nie w pełni sprawny może się ścigać, to nie jest dobra wiadomość. F1 powinna być najtrudniejszą serią, niemal nieosiągalną. Powrót Roberta to nie jest odpowiedni przekaz - stwierdził Kanadyjczyk.

Villeneuve nie po raz pierwszy krytykuje Roberta Kubicę. W 2017 roku otwarcie przyznał, że powrót Polaka do Formuły 1 "byłby wstydem". Obaj panowie nie dogadują się od 2006 roku. To właśnie polski kierowca zastąpił bardziej doświadczonego kierowcę w BMW Sauber w 2006 roku.

Więcej o: