Ranking kierowców F1. Robert Kubica? "Jest dla niego tylko jedno miejsce"

Robert Kubica zajmuje ostatnie, 20. miejsce w opublikowanym przez ESPN power rankingu kierowców F1 po dwóch wyścigach tego sezonu.
Zobacz wideo

Robert Kubica dojechał do mety zarówno w GP Australii, jak i GP Bahrajnu, ale zajmował ostatnie miejsce. Williams zmaga się z ogromnymi problemami w tym sezonie i jest zdecydowanie najsłabszą ekipą w całej stawce F1. - Jeśli jesteś jedynym kierowcą, który został trzykrotnie zdublowany w Australii i dwukrotnie w Bahrajnie, to przykro nam, ale jest dla ciebie tylko jedno miejsce w tym rankingu. By Kubica mógł awansować, musi udowodnić przynajmniej, że jest w stanie dorównać swojemu mniej doświadczonemu partnerowi z zespołu, który jak do tej pory ma na koncie dopiero dwa wyścigi w F1 - napisano w uzasadnieniu.

Robert Kubica gorszy od Russella

George Russell, bo o nim mowa, zajmuje 11. miejsce (awansował z 15. pozycji). ESPN pisze, że jeszcze nie popełnił błędów "i tyle można oczekiwać od debiutanta jeżdżącego w bolidzie, który miałby problemy nawet w F2". Podkreślono, że tylko Russell, Max Verstappen i Kimi Raikkonen byli lepsi od swoich partnerów z zespołów we wszystkich kwalifikacjach i wyścigach.

Na czele rankingu znajduje się Charles Leclerc z Ferrari, który stracił zwycięstwo w GP Bahrajnu przez awarię bolidu, ale to on będzie faworytem zbliżającego się GP Chin. Drugie miejsce zajmuje Verstappen (Red Bull), a trzecie Lewis Hamilton (Mercedes). Dopiero 18. jest Sebastian Vettel. - Fakt, że Leclerc jest szybszy od niego już w drugim wyścigu w Ferrari, powinien być martwiący dla Niemca - piszą eksperci, zauważając, że jego partner z zespołu spisuje się o dużo lepiej na początku sezonu. W dodatku w Bahrajnie Vettel stracił szanse na podium przez swój własny błąd, po którym stracił przednie skrzydło.

Więcej o: