F1. Robert Kubica najwolniejszy w treningach, ale to nie pozycja jest jego największym problemem

Robert Kubica w obydwu treningach przed Grand Prix Bahrajnu zajął ostatnie miejsca, przegrywając nawet ze swoim partnerem zespołowym. Obserwując jednak przejazdy kierowcy Williamsa w piątkowych sesjach, od razu widać, że to nie pozycja w tabeli jest jego problemem.
Zobacz wideo

Robert Kubica jeszcze w czwartek mówił, że Williams ma problem z częściami zamiennymi do swojego bolidu. Jego zadaniem na treningi było oszczędzanie bolidu, omijanie krawężników, aby nie uszkodzić swojego samochodu, jednak sposób, w jaki Polak tego dokonuje, nie jest często spotykany podczas weekendów wyścigów, a co najwyżej podczas pierwszych dni testowych.

Podczas długich przejazdów w drugim treningu, który jest jedyną sesją w Bahrajnie, gdzie można sprawdzić warunki zbliżone do tych, które będą panować podczas kwalifikacji i wyścigu, Robert Kubica nie używał systemu DRS, pozwalającego uzyskać większą prędkość na prostych. To nie musi dziwić, podczas symulacji wyścigowych zespoły nie muszą z niego korzystać, aby mieć dokładniejsze dane. Jednak fakt, że Polak w ogóle nie używał 8. biegu, zdejmował nogę z gazu ok. 150-200 metrów wcześniej niż standardowo rozpoczyna się punkt hamowania, dają mocno do myślenia.

To wszystko daje do myślenia i jasno sugeruje, że Williams musi za wszelką cenę oszczędzać swoje bolidy. Główną przyczyną jest oczywiście problem z ewentualną wymianą części w przypadku awarii, jednak sposób, w jaki Kubica stara się ich unikać jest wręcz desperacki. Wskazuje to na fakt, że sytuacja zespołu z Grove jest dramatyczna. W przypadku usterki któregoś z głównych elementów samochodu może się okazać, że zagrożony jest nawet start w wyścigu, czego wszyscy w ekipie chcą uniknąć.

Więcej o: