Mistrz świata F1 uważa, że w tym roku aż trzy zespoły powalczą o tytuły

Lewis Hamilton jest pod wrażeniem postępów dokonanych przez Red Bulla i spodziewa się wyrównanej walki trzech najsilniejszych zespołów. Podobnego zdania jest Sebastian Vettel, który wziął w obronę Pierre'a Gasly'ego.
Zobacz wideo

W czołowej piątce Grand Prix Australii znaleźli się kierowcy Mercedesa, Red Bulla i Ferrari. Hamilton, urzędujący mistrz świata, uważa to za zwiastun interesującej walki w czołówce.

- Cieszę się widząc postępy Red Bulla. To wspaniale, że są na podobnym poziomie jak my. Sądzę, że czeka nas wspaniała walka trzech zespołów. Jestem przekonany, że Ferrari nie pasowało coś w Australii, bo z całą pewnością mają do dyspozycji bardzo dobry bolid. Sezon zapowiada się wspaniale - powiedział Hamilton.

- Pamiętam czasy gdy oglądałem Ayrtona Sennę, ścigającego się bolidami z silnikiem Hondy. Byli wtedy dominująca siłą i cieszę się, że wracają do formy - dodał kierowca ze Stevenage.

Także Sebastian Vettel z Ferrari sugeruje, że w tym roku fani mogą śledzić wyrównaną walkę trzech najsilniejszych zespołów. - Nie mogę wypowiadać się za innych, ale mamy trzy zespoły dysponujące znaczną przewagą na pozostałymi stajniami. Każdy z nas ma potencjał, aby powalczyć w tym sezonie o najwyższe laury. Przede wszystkim koncentrujemy się na sobie. Mam nadzieję, że to my zakończymy ten rok na szczycie. Wiem jednak, że walka będzie bardzo wyrównana - stwierdził niemiecki kierowca.

Niemiec spodziewa się także, że w kolejnych wyścigach z lepszej strony zaprezentuje się nowy kierowca Red Bulla, Pierre Gasly. - Pierre miał trochę pecha w kwalifikacjach, ale nie wydaje mi się, aby przez cały weekend przesadnie odstawał od Maxa. W wyścigu nie miał zbyt wielkich szans na rywalizację o konkurencyjny wynik. Moim zdaniem jest sześciu kierowców, którzy będą mieli coś do powiedzenia. Mam nadzieję, że przez tak długi czas, jak tylko się da. Chciałbym długiej walki - bronił młodego Francuza Vettel. Więcej o F1 przeczytasz na f1wm.pl.