F1. George Russell zdublował Roberta Kubicę! Duże problemy w pierwszym wyścigu

Valtteri Bottas wygrał pierwszy wyścig w sezonie. Drugie miejsce zajął Lewis Hamilton. Robert Kubica dojechał na siedemnastym miejscu, bo tyle bolidów ukończyło wyścig. Pierre Gasly już na pierwszym zakręcie urwał Polakowi przednie skrzydło.
Zobacz wideo

Robert Kubica po dziewięciu latach ukończył pierwszy wyścig Formuły 1. Polski kierowca zaliczył poważną przygodę już na pierwszym zakręcie. Konkretnie incydentu wyścigowego dopuścił się Pierre Gasly, który za mocno ściął zakręt i urwał przednie skrzydło Polakowi. 34-letni kierowca już po pierwszym okrążeniu musiał zjechać po nowe części, stąd jego strata od razu była gigantyczna. Warto tutaj zauważyć, że Kubica lepiej wystartował od swojego kolegi z zespołu i pewnie by go wyprzedził, gdyby nie fakt, że po chwili jechał już przed przedniego skrzydła. 

Kubicę dublowali wszyscy, nawet Russell

Niestety bolid Polaka jest po prostu wolny, dlatego już po 11 okrążeniach mieliśmy pierwsze dublowanie Kubicy. Kilkanaście okrążeń przed końcem wyścigu Roberta Kubicę zdublował także jego partner z zespołu George Russell, który pojechał na jeden pit stop mniej. 

Pozytywy dotyczące Williamsa są takie, że samochód po prostu dojechał do mety, dlatego raczej nie trzeba będzie narzekać na jego niezawodność. Niestety, dużo gorzej jest z prędkością, a Kubica dużo narzekał również na balans. Co więcej, gdy Gasly urwał Polakowi skrzydło, to mechanicy zamontowali mu spoiler "po przejściach" - jak powiedział Kubica. Nasz kierowca zmagał się także z uszkodzoną podłogą. W rezultacie Kubica dojechał na siedemnastym miejscu. Jedno oczko wyżej był Russell. Trzech kierowców nie ukończyło pierwszego w sezonie wyścig.

Wyścig wygrał Valtteri Bottas, który fenomenalnie wystartował i już od pierwszego zakrętu nie oddał prowadzenia Hamiltonowi. Bottas sięgnął także po dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie wyścigu. 

Więcej o: