Dobra wiadomość dla "niedzielnych" kibiców F1. Chodzi o nowe opony

W nadchodzącym sezonie Pirelli wychodzi naprzeciw oczekiwaniom kibiców. Producent i dostawca opon dla zespołów Formuły 1, redukuje ilość mieszanek oraz kolory ich oznaczeń do niezbędnego minimum. W trakcie weekendu wyścigowego ogumienie przeznaczone na suchy tor będzie rozróżniane trzema kolorami. W zeszłym sezonie było ich aż siedem. Znacznie ułatwi to obserwację wyścigu kibicom, którzy nie śledzą F1 tak dokładnie i będą oglądać wyścigi w telewizji okazjonalnie.
Zobacz wideo

Pięć głównych mieszanek

Najlepszym wynikiem przedsezonowych testów popisał się Sebastian Vettel pokonując jedno okrążenie toru Catalunya w czasie 1.16:221. Wynik ten osiągnął na mieszance “C5”. Co to oznacza? Podczas jazd na torze Montmelo zespoły otrzymały do dyspozycji pięć rodzajów opon typu slick. Były one oznaczone jako C (z ang. compound - mieszanka) z dodatkową cyfrą od 1 do 5, oznaczającą poziom twardości. Jedynką oznaczona była mieszanka najtwardsza, a piątką ta najbardziej miękka. Pirelli będzie przed każdą rundą wybierać trzy optymalne rodzaje opon dla danego toru. W ubiegłym sezonie wybór ten był dokonywany aż z siedmiu dostępnych twardości i nie zdało to egzaminu - było ich za dużo. Najtwardsza z nich nie została użyta ani razu w ciągu 21 wyścigów. W dużym uproszczeniu im bardziej miękkiej mieszanki użyjemy - tym lepszy czas możemy uzyskać. Twardsze opony są wolniejsze, ale pozwalają na przejechanie większej ilości okrążeń przed zjazdem na pit-stop.

W tegorocznych testach niektóre zespoły wykonały także pojedyncze przejazdy na prototypie ogumienia oznaczonym jako “PROTO”, które w tym roku nie będzie jeszcze używane.

Cztery różnice czasowe między mieszankami

Po zakończeniu pierwszej tury hiszpańskich testów Pirelli przeanalizowało wyniki zespołów i pokusiło się o podanie szacunkowych różnic w czasie pokonywanego okrążenia na konkretnych mieszankach. Tor pod Barceloną nie należy do najdłuższych (4655m), więc na dłuższych torach różnice mogą być jeszcze większe.

Zakładamy, że kierowca przejeżdża równe kółka w takich samych warunkach pogodowych. Na mieszance C5 uzyskuje swój najlepszy czas.
Na oponach C4 pokonuje nitkę toru wolniej o 0,6 sekundy niż na C5.
Ogumienie oznaczone symbolem C3 jest wolniejsze o 0,6 sekundy od C4.
Na mieszance C2 zawodnik straci w porównaniu do C3 0,7 sekundy.
Między C1 i C2 różnica wyniesie około 0,8-1,0 sekundy.

Trzy kolory

W 2018 roku, w trakcie wyścigu każda z wykorzystywanych mieszanek miała przypisaną unikalną nazwę oraz kolor. Na niektórych torach widzieliśmy opony: supermiękkie - czerwone, ultramiękkie - fioletowe i hipermiękkie - różowe. Na innych natomiast były to: średnie - białe, miękkie - żółte i supermiękkie - czerwone. Wprowadzało to niektórych kibiców konsternację, ponieważ w zależności od rundy, opona z czerwonym paskiem mogła być najbardziej twardą lub najbardziej miękką z dostępnych na torze. Pirelli postanowiło ułatwić śledzenie strategii wyścigowych osobom mniej zorientowanym w przepisach Formuły 1. Trzy uprzednio wybrane mieszanki opon będą wyglądały zawsze tak samo. Białym kolorem będzie oznaczona najtwardsza z nich, żółtym - średnia i czerwonym - miękka.

Opony do jazdy w deszczu oznaczone będą tak samo jak rok temu - pośrednie zachowają kolor zielony, a pełne deszczówki będą niebieskie.

Dwaj zabójcy opon. Blistering i graining

Podczas oglądania wyścigów niejednokrotnie komentatorzy zwracają uwagę na dwa zagadnienia związane z niszczeniem się opon. Chodzi o blistering i graining. Czym się one różnią? Blistering to powstawanie pękających pęcherzyków na powierzchni opony wskutek zbyt dużej różnicy temperatur. Gdy jej wewnętrzna część jest zbyt nagrzana w stosunku do warstwy przylegającej do toru, od środka powstają małe pęcherzyki powietrza. Skutkuje to odrywaniem się kawałków gumy i uszkodzeniem opony. Graining, inaczej “ziarnienie”, powstaje przeważnie w momencie pokonywania zakrętów. Docisk generowany przez bolid przenoszony jest na opony, które nie wytrzymują takiego obciążenia i zaczynają się łuszczyć. Ich wygląd porównywany jest przez niektórych ekspertów do tak zwanych farfocli, a temperatury są odwrotne jak w blisteringu - to zewnętrzna część opony jest zbyt rozgrzana w stosunku do jej wnętrza.

 Pierwszy wybór został już dokonany przez zespoły

Pirelli zdradziło nam już, które opony zostaną użyte podczas inauguracyjnego weekendu w Australii. Według Włochów najlepiej na tym torze sprawdzą się środkowe mieszanki: C2, C3 i C4. Dodatkowo, zespoły otrzymają wytyczne dotyczące zakresu ciśnień jakich należy użyć ze względów bezpieczeństwa. Każdy kierowca ma do dyspozycji 13 kompletów opon na daną rundę. Zespoły mogą dowolnie dobierać ilości każdej mieszanki pod kierowcę i planowaną strategię. Ilustracja poniżej przedstawia zestawienie wyboru ogumienia zawodników. Co ciekawe, Robert Kubica i Sergio Perez jako jedyni zabierają do Australii dwa komplety opon twardych, trzy pośrednich oraz 8 miękkich. Przyglądając się tabeli, możemy dostrzec, że zespoły Williams oraz Racing Point planują jeszcze dodatkowe testy nowych podzespołów w trakcie piątkowych treningów. Zdradza to wybór mniejszej ilości opon z czerwonym paskiem w porównaniu z resztą stawki. Pierwsza sesja treningowa przed wyścigiem rozpocznie się 15 marca o godzinie 2:00 w nocy polskiego czasu, a druga cztery godziny później.

Więcej o: