Robert Kubica niezadowolony po ostatnim dniu testów F1

W piątek zakończyły się zimowe testy F1. Robert Kubica, który jeździł bolidem Williamsa borykał się po południu z problemami, którego pojawiły się w jego aucie. Polski kierowca w rozmowie z mediami podkreślał, że ten dzień nie wyglądał tak, jak powinien.
Zobacz wideo

Robert Kubica w piątek zakończył testy z ostatnim czasem, o przeszło 2,7 sekundy gorszym od najlepszego wyniku Sebastiana Vettela. Polak w rozmowie z mediami nie ukrywał, że nie jest zadowolony z przebiegu dnia. - Podczas tych testów zrobiłem może 20 procent tego, co powinienem. Dla mnie ten test skończył się w środę w południe - podkreślał Kubica. Wiele wskazuje na to, że głównym problem był brak części zamiennych, a sam bolid Williamsa był już wyeksploatowany do maksimum jego możliwości.

Kubica przejechał w piątek 90 okrążeń, jednak jak sam stwierdził, ten dzień był dla jego zespołu dniem straconym. - Mieliśmy pewne problemy. Niestety, samochód nie był taki, jaki być powinien być i to miało ogromny wpływ na nasze plany na dziś - powiedział Polak do dziennikarzy zebranych przed motorhomem Williamsa. - Wszystkie informacje, które zebraliśmy są nieważne i trudno będzie uzyskać jakiekolwiek informacje przed Australią - dodał. W Australii odbędzie się pierwsza runda mistrzostw świata F1. Wyścig odbędzie się w niedzielę, 17 marca.

Biorąc pod uwagę, że zespół Williamsa przystąpił do testów dopiero trzeciego dnia podczas sesji popołudniowej, a dane zebrane w pierwszym tygodniu miały niewielkie znaczenie dla ekipy, strata kolejnych godzin na sprawdzenie maszyny sprawia, że trudno być optymistą przed nadchodzącym sezonem F1. Karun Chandhok, ekspert brytyjskiego Sky Sports sugerował, że Williams traci do czołówki ok. 2 sekund na każdym okrążeniu, a z symulacji wyścigowej, którą przeprowadzał w piątek Kubica wynika, że ta różnica może być jeszcze większa.