F1. Nieudany koniec testów dla Williamsa. Robert Kubica z najgorszym czasem

Dla Williamsa i Roberta Kubicy to nie był dzień marzeń. Część planów pokrzyżowały im czerwone flagi, na domiar złego nasz kierowca na dość długo utknął w garażu. Na razie nie wiadomo z jakimi kłopotami borykał się jego zespół.
Zobacz wideo

Robert Kubica pewnie liczył na nieco więcej. Ostatniego dnia testów w Barcelonie przejechał 90 okrążeń. I nawet nie chodzi o liczbę kółek, a o to, co udało się sprawdzić, a udało się raczej niewiele. Przed południem zespół skupił się na ustawieniach samochodu. Polak przejeżdżał po kilka okrążeń, po czym chował się w garażu i po kilkunastu minutach ponownie pojawiał na torze. Kiedy w jego samochodzie założono w końcu najmiększe opony, było jasne że spróbuje pojechać bardzo szybkie okrążenie. Udało się uzyskać 1:18:993, kiedy sesję przerwały czerwone flagi. To awaria samochodu Kimiego Raikkonena z Alfy Romeo sprawiła, że nie udało się do końca zrealizować programu.

Po lunchu Polak sprawdzał tempo wyścigowe, ale i tu czerwone flagi pokrzyżowały plany. Tym razem sesję przerwano po awarii Sebastiana Vettela. Jak się okazało w samochodzie Ferrari doszło do usterki elektryki i czerwony bolid nie pojawił się już na torze pod Barceloną. Robert Kubica także długo pozostawał w garażu, co ewidentnie wskazywało na jakieś kłopoty w Williamsie. Polak ruszył dopiero po około półtoragodzinnej przerwie. Po kilku próbach przejazdów skończyło się na całej serii przejazdów przez aleję serwisową i ćwiczeniu pit stopów albo startów. Kubica nie poprawił już swojego najlepszego czasu okrążenia, który był o ponad 0,8 sek. gorszy od wczorajszego przejazdu Georga Russella.

Najszybszy podczas zimowych testów okazał się Sebastian Vettel. Tyle, że jego czas 1:16:221 sek. był zaledwie o 0,003 sek. lepszy od okrążenia Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk pojawił się podczas popołudniowej sesji i wykręcał znakomite czasy. Wciąż nie da się zatem rozstrzygnąć, który zespół dysponuje większym potencjałem przed pierwszym wyścigiem tegorocznego sezonu. Nie natomiast żadnych wątpliwości, że tabelę czasów zamykają kierowcy Williamsa i początek sezonu może być dla nich bardzo trudny.