F1. Robert Kubica przeprowadzi symulacje kwalifikacji i wyścigów

- Robert Kubica ma znacznie więcej doświadczenia od George`a Russella bo zna ubiegłoroczny samochód i jeździł nim sporo na tym torze w ubiegłym roku. Ma on bardzo budujące komentarze na temat możliwości samochodu. Uważa, że zrobiliśmy duży krok naprzód jeżeli chodzi o platformę więc samochód znacznie lepiej się prowadzi i można pracować nad nim łatwiej - powiedział dyrektor techniczny Williamsa, Paddy Lowe. W piątek Robert Kubica przeprowadzi symulacje kwalifikacji i wyścigów.
Zobacz wideo

Wciąż trwają testy F1 przed rozpoczynającym się w marcu sezonie. Mimo problemów z bolidem, zespół Williamsa wystartował w zeszłotygodniowych próbach w Barcelonie. Zespół, w którym jeździć będzie Robert Kubica, testy przeprowadza również i w tym tygodniu.

Zadowolenie z testów wyraził Paddy Lowe, czyli dyrektor techniczny zespołu. Brytyjczyk szczególnie zadowolony jest z uwag Polaka. - Robert ma znacznie więcej doświadczenia od George`a Russella bo zna ubiegłoroczny samochód i jeździł nim sporo na tym torze w ubiegłym roku. Ma on bardzo budujące komentarze na temat możliwości samochodu. Uważa, że zrobiliśmy duży krok naprzód jeżeli chodzi o platformę więc samochód znacznie lepiej się prowadzi i można pracować nad nim łatwiej. Możemy kontrolować zużycie opon, balans i tempo, czego zdecydowanie nie można było powiedzieć o zeszłorocznej konstrukcji. To bardzo pocieszające - mówi Lowe, cytowany przez Racefans.net.

- Praca idzie bardzo dobrze, jeśli chodzi o przebiegi i niezawodność. Jeśli pójdzie dobrze, George zrobi symulację wyścigu po południu, a jutro Robert zrobi symulacje kwalifikacji i wyścigów. Pod względem przebiegu osiągniemy ten sam dystans, jaki planowaliśmy - powiedział Lowe cytowany przez Cezarego Gutowskiego.

- Jedną z naszych podstawowych kwestii do poprawy w zimie było dostarczenie samochodu, który będzie miał lepsze właściwości i skoro udało nam się zrobić, oznacza to duży krok naprzód i lepsze fundamenty do pójścia dalej z kolejnymi etapami.

- Proces rozumienia samochodu, który przechodzimy, jest długi i skomplikowany. Z mojego punktu widzenia mam znacznie większe pojęcie tego, czym dysponujemy i jakie są nasze słabości. To sprawia, że możemy dokonać właściwych zmian, by to naprawić. Czuję się zatem znacznie pewniej z tym, że mamy kilka rzeczy na swoim miejscu. Jesteśmy jednak świadomi, jak wielkie wyzwanie nas czeka. Jesteśmy dopiero na początku.

- Samochody są najbardziej skomplikowanymi konstrukcjami w historii Formuły 1. Nie mieliśmy wszystkich części, których potrzebowaliśmy na pierwszy dzień i nie wiem, co było najważniejszą tego przyczyną - kończy Lowe.

Więcej o: