F1. Robert Kubica spowodował kłótnię brytyjskich dziennikarzy. "Czy wy jesteście poważni?"

Robert Kubica podzielił brytyjskich dziennikarzy. - To największy powrót w historii Formuły 1 - ogłosiło "The Sun". - Czy wy jesteście poważni? - zapytał na Twitterze Matt Gallagher, dziennikarz serwisu WTF1.com.
Zobacz wideo

Robert Kubica wraca do ścigania w F1 po ośmiu latach od wypadku, który całkowicie odmienił jego życie. - To największy powrót w historii Formuły 1 - ogłosiło "The Sun". Matt Gallagher, dziennikarz serwisu WTF1.com, kompletnie się z tym nie zgadza. - Czy wy jesteście poważni? - napisał na Twitterze. Brytyjczyk uważa, że większe uznanie powinien budzić wyczyn Nikiego Laudy. Austriak w 1976 roku niemal spłonął w samochodzie na Nurburgringu, a już dwa miesiące później wrócił do rywalizacji. W kolejnym sezonie został mistrzem świata.

Roberta Kubicę zaczęła bronić Kate Hewitt, rzecznik prasowy M-Sportu, jednego z zespołów rywalizujących w WRC. - Z całym szacunkiem, ale to powrót Kubicy jest największym wyczynem w historii F1. Dowodzi temu, że ludzie z ograniczeniami mogą konkurować z osobami o pełnej sprawności. To imponujące - przyznała Hewitt.

Kubica współpracował z M-Sportem w czasach startów w rajdowych mistrzostwach świata. Osiem lat temu doznał poważnego wypadku, w którym omal nie stracił ręki. Od tego czasu przeszedł ponad 20 operacji, które miały przywrócić pełną sprawność po złamaniu nadgarstka, ramienia oraz nogi. Skończyło się na usunięciu znacznej części mięśni jego prawego ramienia. Teraz Kubica jest gotowy na powrót do rywalizacji.

- W mojej rekonwalescencji miałem lepsze i gorsze dni, gdy pogodziłem się z tym, co się stało. Głowa zaczęła akceptować limity i uczyć się ich. W takiej sytuacji musisz się zrestartować. Nie można wrócić w tym samym miejscu, w którym byłeś wcześniej. Musisz budować na nowo na tym, co zostało - zwrócił uwagę Kubica. Polak powrócił do prowadzenia auta już po sześciu miesiącach od wypadku. - Mając na uwadze, że przez trzy miesiące nie chodziłem, a kolejne dwa spędziłem na wózku, wróciłem do jazdy bardzo szybko. Byłem tak szybki jak wcześniej, co było trudne do zaakceptowania, gdyż miałem swoje ograniczenia. To dlatego wróciłem do jazdy w rajdach, zamiast na tory F1 - przyznał Kubica w rozmowie z "The Sun".