Robert Kubica: Tytuł w Autosporcie był niefartowny i ma mało wspólnego z tym, jaka jest sytuacja

Skupiamy się na dwóch opcjach, ale moim faworytem jest coś innego. Opcji jest więcej i całe szczęście, że się o nich nie pisze. To nie od liczby artykułów zależy, czy szanse są większe lub mniejsze - mówił Robert Kubica w Eleven Sports.

W piątek w magazynie „Autosport” ukazały się wypowiedzi Roberta Kubicy w kontekście przyszłości. Magazyn dał do zrozumienia, że Polak jest pierwszą opcją na liście Williamsa, który poszukuje partnera dla George’a Russella, ale też waha się, czy nie przyjąć propozycji Ferrari, które oferuję mu pracę kierowcy symulatora. Artykuł rozwścieczył Williamsa, bo okazał się ciosem wizerunkowym dla zespołu i dał do zrozumienia, że to Kubica podejmie decyzję a nie Williams.

W sobotę w rozmowie z Eleven Sports Robert Kubica odniósł się do całego zamieszania. - Tytuł artykułu został zmieniony, czyli to nieprawda, że mam ofertę zostania kierowcą wyścigowym Williamsa. Nie mnie oceniać, czy jestem na czele listy Williamsa. Sytuacja cały czas się nie zmieniła, dla mnie jest dość jasna i komfortowa. Respektuję swój timing i się z tego cieszę. Powoli wszystko mi się rozjaśnia. Zobaczymy, czy będzie szansa jazdy z Williamsem. W tych 12 miesiącach sporo się nauczyłem. Wiem, co się wydarzyło w ubiegłym roku. Tytuł był niefartowny i ma mało wspólnego z tym, jaka jest sytuacja. A ona się nie zmieniła. Puzzle muszą się poukładać, a moja decyzja jest coraz bliżej - powiedział Kubica w Eleven Sports.

Zapytany o to, kiedy podejmie ostateczną decyzję, wyjaśnił: - Na początku listopada. To czy będzie to dobra decyzja, wiem tylko ja. W mojej głowie wiele się wyjaśnia, a kiedy zostanie to ogłoszone zależy od tego, w którą stronę pójdę i co się wydarzy. Cierpliwość jest cechą mocnych ludzi, więc trochę tej cierpliwości nie zaszkodzi.

Kubica zdradził w Eleven Sports, że nie wybiera tylko pomiędzy ściganiem się dla Williamsa, a rolą kierowcy symulatora Ferrari. - Skupiamy się na dwóch opcjach, ale moim faworytem jest coś innego. To nie jest takie proste. Opcji jest więcej i całe szczęście, że się o nich nie pisze. To nie od ilości artykułów zależy, czy szanse są większe lub mniejsze. W padoku można powiedzieć wszystko, ale i poza padokiem też jest F1  - powiedział Polak.

Robert Kubica nie będzie obecny na niedzielnym Grand Prix Brazylii. Jeszcze przed sobotnimi kwalifikacjami wyjechał z Sao Paulo.

Więcej o: