Honda ma nadzieję, że wkrótce w F1 będzie ścigał się japoński kierowca

Honda ma nadzieję, że już wkrótce w Formule 1 ponownie będzie ścigał się japoński kierowca. Ostatnim Japończykiem startującym w serii Grand Prix był w sezonie 2014 Kamui Kobayashi.

Japoński koncern wspiera dwóch kierowców: Nirei Fukuzumiego i Tadasuke Makino. Żaden z nich nie ma obecnie szans na awans do F1, gdyż nie zebrał punktów wymaganych do otrzymania superlicencji.

„Posiadanie japońskiego kierowcy w stawce Formuły 1 jest bardzo ważne dla Japonii i naszej firmy. Zależy nam na przyszłości sportów motorowych w naszej ojczyźnie” – zaznaczył szef działu sportów motorowych Hondy, Mashashi Yamamoto.

Alonso: Moja kara pokazuje jak w złej sytuacji znajduje się F1

Makino zajmuje obecnie trzynaste miejsce w klasyfikacji generalnej F2, wyprzedzając o cztery miejsca Fuzuzumiego. We wrześniu wrześniu wygrał na Monzy swój pierwszy wyścig w serii będącej przedsionkiem Formuły 1. Fukuzumi, który rywalizuje także w Super Formule, dysponuje wsparciem Red Bulla, chociaż nie jest członkiem juniorskiego programu kierowców austriackiego koncernu.

Lewis Hamilton zdziwiony spadkiem formy Ferrari 

Yamamoto kontynuował: „Jeśli chodzi o serię w jakiej się ścigają, to dobrze wiecie, że zespoły pracują w oparciu o nowe przepisy. W tym sezonie doszło do wielu zmian, przez pewien czas zarządzone były lotne starty i tak dalej. Nie są to najbardziej stabilne mistrzostwa. Makino i Fukuzumi to dwaj bardzo dobrzy kierowcy. Rozwijamy i uczymy ich tak, aby zapewnić im świetlaną przyszłość”.

Czytaj więcej o F1 na f1wm.pl