F1. GP Japonii. Max Verstappen bliski zawieszenia na jeden wyścig

Max Verstappen, a także Lance Stroll i Fernando Alonso, otrzymali punkty karne za niebezpieczne manewry podczas Grand Prix Japonii. Holender jest o cztery punkty od zawieszenia na jeden wyścig.

Max Verstappen (Red Bull) zajął w Grand Prix Japonii trzecie miejsce. Wyścig na torze Suzuka wygrał Lewis Hamilton, a drugi był Valtteri Bottas (obaj Mercedes). Holender tradycyjnie rozrabiał na torze. Na drugim okrążeniu Verstappen przestrzelił wejście w szykanę, wyjechał na trawę i wracając na tor znalazł się koło w koło z Kimim Raikkonenem. Finowi nie zostawił miejsca, ba wypchnął go nawet poza asfalt. Sędziowie jeszcze w trakcie wyścigu za ten manewr dali mu pięciosekundową karę.

Przed ceremonią podium Verstappen w rozmowie z Hamiltonem i Bottasem dziwił się oglądając powtórki zdarzenia. Uwierzycie, oni za to dali mi pięć sekund kary. Niesamowite - mówił 21-latek. Kierowcy Mercedesa tylko się uśmiechnęli.

Inaczej niż Verstappen sprawę ocenili sędziowie, którzy po wyścigu dodali mu jeszcze punkt karny. Holender ma ich w tej chwili osiem, jeśli zbierze 12 będzie zawieszony na jeden wyścig.

Po Grand Prix Japonii ukarani dodatkowo zostali też Lance Stroll (Williams) oraz Fernando Alonso (McLaren). Kanadyjczyk wypchnął Hiszpana poza tor, natomiast kierowca McLarena zdecydował się na niebezpieczny powrót do rywalizacji. Stroll otrzymał do superlicencji dwa punkty (ma w sumie sześć), natomiast Alonso jeden (w sumie trzy).

Piłkarze przebrani za Bayern Monachium: ani dobrej gry, ani walki, ani szczęścia w 0:3 z Borussią

Awantura na UFC 229. McGregor uduszony. Khabib wygrał, ale nie wytrzymał i ruszył na obóz Irlandczyka