Robert Kubica, w tym sezonie rezerwowy i rozwojowy kierowca Williamsa, wciąż walczy o rolę kierowcy wyścigowego w Formule 1. Wolnych miejsc w kokpitach pozostało już niewiele. Force India zwleka z potwierdzeniem składu, ale wielkim zaskoczeniem będzie inny wybór niż para Lance Stroll - Sergio Perez. Jedno wolne miejsce jest w Toro Rosso, ale tu o Polaku nie mówi się ani często, ani głośno. Składu na kolejny rok nie potwierdził wciąż też Williams, gdzie będzie co najmniej jedno wolne miejsce po odejściu Strolla.
Jak swoją sytuację ocenia sam Kubica? - Jest dość przejrzysta. Moim głównym celem jest znalezienie się na starcie na początku przyszłego sezonu, ale sytuacja nie jest łatwa - mówił w Eleven Sports.
- Nie chciałbym znaleźć się w takiej sytuacji, jak w ubiegłym roku. Każdy człowiek powinien mieć swój deadline i honor. Jeszcze nie ma decyzji, ale będzie ona dosyć szybko. Nie będę czekał do grudnia, nie będę bawił się w jakieś „oczekiwanie” - dodał polski kierowca.
Kubica nie wyznacza sztywnego terminu, do którego chce wiedzieć, co będzie robił w kolejnym sezonie. - Nie powiem, jaki mam deadline. Wszystko zależy od różnych opcji - stwierdził i nie wykluczył zmiany serii wyścigowej.
- Sytuacja jeśli chodzi o F1 nie jest łatwa, ale są też możliwości, żeby gdzieś indziej wystartować, czy robić to co robię. Dla mnie to jest dość przejrzyste. Trzeba poczekać. Jeśli nic się nie wydarzy, to sam podejmę decyzję - mówił Polak.
***
MŚ Siatkówka 2018. Tak Polacy świętowali awans do finału mistrzostw świata [WIDEO ZZA KULIS]
MŚ Siatkówka 2018. Polska - Brazylia. Gdzie obejrzeć mecz? Transmisja w TV i online w internecie